No i byliśmy dzisiaj w USC dokonać uznania dziecka przez M. Śmiesznie to wyglądało, tak oficjalnie przed kierownikiem USC składaliśmy oswiadczenia w stylu:
Ja M... uznaję za swoje oraz oswiadczam że jestem naturalnym ojcem dziecka poczętego z matki Małgorzaty.... itd

A ja wyrażam zgodę, że dziecko będzie nosiło nazwisko ojca...itp

Przy okazji też zapytaliśmy o imię, które chcemy nadać tzn Tola, bo to niby zdrobnienie od Anatoli lub Tolisławy. I panie miały tam mały problem, ale poszukały i okazało się, że już ktoś kiedyś chciał dać takie imie i oni kontaktowali się z Radą Języka Polskiego w PAN i niby nie wyrazili zgody ale ostatecznie imie zostało nadane w takiej formie więc nam tez zarejestrują...uff