reklama

Kwiecień 2009

reklama
Didi czy ta różnica 3 tygodni już sie u ciebie wyrównała czy dalej jest taka sama???
Co ci lekarz powiedział jak zobaczył usg???
Troszke mi się humor poprawiłaś, ze może w takim razie nie jest tak najgorzej.
 
Didi czy ta różnica 3 tygodni już sie u ciebie wyrównała czy dalej jest taka sama???
Co ci lekarz powiedział jak zobaczył usg???
Troszke mi się humor poprawiłaś, ze może w takim razie nie jest tak najgorzej.
jeszcze nie wiem czy sie wyrownala..ale na takim etapie napewno ciezko to sprawdzic na USG pojde a jakis tydzien moze dwa bo 27 wrzesnia lece do PL...poki co jestem spokojna..lekarka powiedziala mi ze to wczesna ciaza..wiec jestem spokojna powiedzmy ;-)ale najwazniejsze to byc dobrej mysli..a u Ciebie widze ze jest ok.najwazniejsze to ze seduszko bije ..a wzrostem dzidzius nadgoni i waga wiec nie ma co martwic sie na zapas.. no i najwazniejsze duzo dpoczywac..nie stersowac sie i nie dzwigac..:tak:

zobacz tutaj https://www.babyboom.pl/ciaza/kalendarz_ciazy_hit/kalendarz_ciazy_i_trymestr.html..tez jest podane wedlug OM i wedug zapoldnienia..wiec widocznie wszystko jest ok
 
Ostatnia edycja:
hura mam netaaaaaa!!!!!!!
agi 28 spokojnie co lekarz inna opinia ja bym zmieniła lekarza... jak podejrzewałam, że jestem w ciąży poszłam do lekarza (panstwowo)a ona mi że nie ma rentgena w dłoniach - zdenerwowałam sie, ale poszłam do innego juz sprawdzonego i prywatnie i dostałam zdjęcie malucha zrobiła badania i sie okazało, że można sprawdzic... a własnie kazda inaczej z nas zaszła w ciąże dlatego maluszek może byc mniejszy, spokojnie dbaj o siebie :)
skunkanka hihi własnie nie umiałam tez odpuscic w trakcie przeprowadzki i tak mam wszystko w workach i w kartonach ale juz wicej leze bo brzuszek mnie mocno bolał...wiec jak doszło co mogłam zrobic odpusciłam od razu....

Niktosiaaa własnie ta biegunka czytałam, że to objaw jak organizm nie toleruje luteiny i tez od razu miałam biegunkę
a jak ja bierzesz? ja doustnie ale juz nie gryzję i nie daję pod język, tylko połykam w całosci bo mam odruch wymiotny...
w treści ulotki LUTEINY jest napisane jakie są objawy, m.in. właśnie nudności senność, wzmożenie depresji, biegunka... ale ja juz dzis miałam spokój wiec tyle na pocieszenie...a jak u Ciebie Niktosiaaa?




 
ALKA ja biorę dopchwowo:zawstydzona/y:. Dzisiaj u mnie też NA RAZIE spoko:-)



Dziewczyny mam kolejny pomysł: niech któraś kobitka ( bez wątku) założy wątek NASZE PRZEPISY KULINARNE. Alka może TY?
Będziemy tam zamieszczać przepisy jakie znamy od naszych babć, mam, od znajomych, z gazety, z internetu.Pochodzimy z całej Polski - więc może potrawy regionalne Przez 8 mcy powstanie książka kucharska :-)

U mnie dzisiaj na obiad była papryka faszerowana - ale się nie najadłam. Więc zrobiłam placki cygańskie. Placki były wielkości patelni. Zjadłam 2.......... I teraz czujemy się z Ulą usatysfakcjonowane.
Oto przepis ( jak będzie wątek to go przeniosę)

Placki po cygańsku Placki ziemniaczane na ostro, z gęstnym sosem mięsno-paprykowym.





SKŁADNIKI

  • 5 dużych ziemniaków
  • 30 dag mięsa mielonego
  • 2 cebule
  • 1 czerwona papryka
  • 1 zielona papryka
  • 3 pomidory
  • 2 ząbki czosnku
  • koncentrat pomidorowy
  • 1 jajko
  • pół szklanki mąki
  • papryka ostra
  • sól, pieprz, oregano



SPOSÓB PRZYRZĄDZANIA
Ziemniaki zetrzeć, dodać jajko i mąkę, wymieszać całość. Na patelnię wrzucić mięso, smażyć, aż zbrązowieje, dodać poszatkowaną cebulę, popieprzyć, posolić, posypać papryką. Na patelnię nalać odrobinę wody i wrzucić pokrojoną paprykę czerwoną i zieloną. Kiedy zacznie mięknąć, dorzucić pokrojone w kostkę pomidory. Posypać bazylią, dosolić i dopieprzyć do smaku. Na usmażone placki nakładać gęsty sos z patelni. Danie super, naprawdę polecam :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Agi28 trzymam za Was kciuki. Bratowa mojego męża urodziła rok temu i też dzidzi był malutki - całą ciążę był malutki, ale urodził się prawie w terminie i ważył niecałe 3kg i był maluteńki. Ale nadrobił w ciągu pół roku i teraz jest juz oki. Więc mam nadzieję ,że wszystko będzie oki.
Ja też mam stresa, bo na usg w szpitalu jak pojechałam w piątek z plamieniem wykryli torbiel na prawym jajniku (ale mała raczej) i dopatrzyli się nadżerki - a wcześniej nic moja gin nie widziała....
 
Laseczki, jak nie przestaniecie z tym jedzeniem, to Was namierze i nalot zrobie:-D ja mam dzisiaj lenia giganta, nawet obiadu mi sie robic nie chcialo, a teraz mam ochote na kanapki z pasztetem i ogorkiem kiszonym;-)wiecie, ten watek kulinarny swietny, ale obawiam sie, ze bedziemy sobie nawzajem apetyt napedzac i watek "powiekszamy sie" bedzie nabieral ksztaltow rownie szybko jak my hehe;-)
Alka - ja Cie w zupelnosci rozumiem;-)mnie sie niedawno zachcialo malowania przedpokoju, ale tak sobie lajtowo to robilam, z duzymi przerwami, wiec cos, co zajeloby mi trzy godziny, trwalo caly dzien, no ale musialam przeciez...hehe:tak:


A teraz meldunek z USG i od razu uspokajam wszystkie dziewczyny, ktorym cos tam nie pasuje. Mnie wychodzil wg OM 8 tydzien i 6 dzien, a tu sie okazuje, ze 6 tydzien i 5 dzien:tak:racja jest w tym, ze kazda z nas ma jakby nie patrzec inny cykl i w zasadzie liczy sie od zaplodnienia, ale nic to - echo jest, puls jest, Bejbisek ma 8 mm, ale pan doktor, poniewaz bylam ostatnia pacjentka chcial zrobic usg zwykle, a tu sie okazalo, ze Bejbisek partyzant ukryl sie w tylnej czesci macicy, a ja mam tylozgiecie, wiec musialo byc i tak dopochwowo;-)Bejbisek twardziel, juz stawia na swoim;-)

Aha i pytalam, jak to jest czy faktycznie przy tylozgieciu trzeba lezec na brzuchu - powiedzial, ze to nie ma znaczenia i cale szczescie, bo nie cierpie tak lezec:-)
 
a ja własnie wziełam sie za robienie kopytek i knedli :D
Ziemniaczki ugotowane...teraz czekam,az farsz do knedli sie zrobi...a robie z kapusta i grzybami :D a kopytka podsmaze na masełku z bułką tarta...MNIAMI !!!


a jutro z moim malcem zaczynamy 11 tydzien :D S Z O K
 
Czesc Dziewczynki...
tak od rana Was podczytywałam w wolniejszych chwilkach w pracy, ale roboty tyle, że nie miałam czasu na spokojnie odpisać. Poza tym co chwila ktoś czegoś ode mnie chce, a w pracy jeszcze nie powiedziałam, więc ćwiczę się w szybkim zamykaniu internetu. Na szczęście siedzę na uboczu więc nie muszę być w tym mistzrem ;-))))

Skunkanka - ale ja Ci zazdroszę, nie tylko Tobie. Moj gin po obejrzeniu mnie powiedział, że jest modelowo (choć stosunkowo stara jestem jak na pierwszą ciążę;-))) i zapytał, czy wytrzymam z usg do 12 tygodnia.... ba, pewnie że nie wytrzymam, więc mam, ale dopiero 12 września (będzie to ostatni dzień 8 tygodnia wg OM)..... to jeszcze 1,5 tygodnia... ciężko tak, bo w sumie książeczkę ciąży mam, ale nie widziałam jeszcze czy faktycznie.... i czy wszystko z Kropkiem naszym dobrze...
No ale nic, pocieszam się czytając o Waszych usg, że idzie dobrze, a przy okazji Agi - nie martw sie, mam wrażenie, że wszystkie nasze ciąże są młodsze wg USG... ciekawe co ja usłyszę.

pozdrówki dla Wasz wszystkich...
i echhh, jutro znów do pracy

ps. jak w pracy czytałam o tych warzywkach z ogródka to nabrałam takiej ochoty na świeży Babcinky kompot z rabarbaru, który sama jako dziecko zrywałam w ogródku dziadka. Może kiedys.... ;-)
 
reklama
Jajo nie kanapki z pasztetem, zrobilam sobie salatke z pomidorow i ogorkow kiszonych z odrobina czosnku :-)

Pokhara kompot rzeczywiscie fantastyczny, jeszcze tak troche cynamonu do tego...mmm...albo ciacho z rabarbarem...mysmy na to ciacho mowily "tyle ile", bo sie bralo wszystkiego tyle, ile waza dwa jajka, wychodzil idealny biszkopt:tak:jutro jasde do rodzicow, chyba im podkradne z ogrodka i cos upieke:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry