skunkanka
Wojtuś jest z nami:)
Witajcie wszystkie mniej lub bardziej wyspane
Koga, Pokhara ja sie juz doczekac przyszlego roku nie moge, moze uda nam sie domek wybudowac, a mamy o tyle dobrze, ze budujemy sie niejako w sadzie dziadka mojego M
babcia hoduje mnostwo roznych dobrych rzeczy, ale juz nie bardzo daje rade i strasznie sie cieszy, bo w koncu bedzie miala regularna pomoc w ogrodku
a ja przy domku tez cos posieje, chociaz troche sie obawiam, bo nawet kaktusy mi wiedna, ewidentnie nie mam reki do roslin...plus domku jest tez taki, ze to mala osada praktycznie w lesie, nasz dom bedzie szosty, tam jest niesamowite powietrze...no i ogromne podworko do biegania dla Bejbiska;-)
SaaRaa przychodza mi do glowy rozne bardzo radykalne rozwiazania, jak na przyklad cos w rodzaju gorsetu na plecy...ale z drugiej strony moze jednak przynajmniej z czesci jazd bys zrezygnowala...

Koga, Pokhara ja sie juz doczekac przyszlego roku nie moge, moze uda nam sie domek wybudowac, a mamy o tyle dobrze, ze budujemy sie niejako w sadzie dziadka mojego M
babcia hoduje mnostwo roznych dobrych rzeczy, ale juz nie bardzo daje rade i strasznie sie cieszy, bo w koncu bedzie miala regularna pomoc w ogrodku
a ja przy domku tez cos posieje, chociaz troche sie obawiam, bo nawet kaktusy mi wiedna, ewidentnie nie mam reki do roslin...plus domku jest tez taki, ze to mala osada praktycznie w lesie, nasz dom bedzie szosty, tam jest niesamowite powietrze...no i ogromne podworko do biegania dla Bejbiska;-)SaaRaa przychodza mi do glowy rozne bardzo radykalne rozwiazania, jak na przyklad cos w rodzaju gorsetu na plecy...ale z drugiej strony moze jednak przynajmniej z czesci jazd bys zrezygnowala...


.za soba mam juz 3 nieprzespane noce.Antek jest coraz bardziej chory.dzisiaj to juz nie wstaje z łozka
.leje mu sie z nosa i kaszel to ma przeokropny.byle bylo lepiej,bo i ja wyladuje z brzuchem w szpitalu.
i też lekko marudny - nosze go często choć nie najlepiej się po tym czuję ... ale jak tu odmówić