Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
nie wspomne o innych papierach jakie sobie wynalazly i moich kapciach
a do tego to pranie, takze pokoj wygladal jak po tornado najwyzszego stopnia
mam nadzieje, ze wyjdzie wszystko wporzadku.. najwazniejsze, ze synus urosl w ciagu tych 3 tygodni jakie byly miedzy wizytami u mojego gina.. nio a u nas bylo np odwrotnie.. na pierwszej wizycie 2.02 wszystkie pomiary wyszly za male o 3 tyg, a na kolejnej 23.02 juz tylko brzuszek odstawal od reszty.. nio nic, zobaczymy co w szpitalu powiedza;-)
mial bardzo powazny wypadek samochodowy i teraz walczy o zycie.. nawet niechce wiedziec co przezywa teraz jego zona
nio i z tego co wiemy organizuja dla niego zbiorke krwii i mezus juz sie zobowiazal, ze pojdzie i odda, tym bardziej, ze grupa pasuje.. nio a ja sie troche zaczelam martwic
wiem, ze to troche glupie w obliczu takiej tragedii.. nio, ale ja bede w szpitalu zamknieta, mezus zalatany, a w dodatku nie ma szans sobie wolnego zalatwic i chce po pobraniu krwii isc do pracy
martwie sie, zeby sie mu cos nie stalo poprostu..
hi hi ostatnio na ipli zaczelismy ogladac fale zbrodni i juz jestesmy na 3 sezonie;-) coprawda tv dalej do mnie nie przemawia, za to na kompie chetnie popatrze

:-) do jutra;-);-) a co, ja uparciuch jestemhi hi a wiem tez ile on bedzie mial na wszystko czasu, wiec zakupy zywieniowe beda ostatnia rzecza o ktorej pewnie bedzie myslal
![]()
Jeszcze tylko troszke i już :-) Urodzisz silną zdrowa dzewczynkę. Twoje wszystkie wysiłki i wyrzeczenia zostaną wynagrodzone.Bo dziewczyny,mamy już MARZEC !!!!! Dla mnie to cud,aż mam łzy w oczach jak patrze w kalendarz.Jak zaczynałam leżakowanie to miałam do przeleżenia cały listopad,grudzień,styczeń,luty,marzec.
Buziaki.Miłego dnia.
malutka ty nie szalej tak!! Kobieto się zapracujesz. Pójdziesz na 4 dni zbadają cie i maluszka powiedzą ze wszystko jest O wypiszą cie do domu i będziesz się nudzić :-)nio, ale chce jak najwiecej porobic, co by mezusia nie zostawiac ze wszystkim samego.. tak wiec u nas niedziela "gospodarcza" dzisiaj;-) juz dzisiaj puscilam 3 pralke, poprasowalam wszystkie synusiowe rzeczy prawie do konca (nio jeszcze te co sie susza, ale to juz jutro zrobie), nio i wyszorowalam lodowkezaraz biore sie za obiadek, bo pasuje sie pozywic troche, ale najpierw sekundke odsapne, bo zadyszka mnie juz zlapala
![]()
Podziwiam!!! Ja bym chyba z własnego lenistwa i wygody przełożyła to wszystko.hej babeczki, melduję, że jestem w domku, wróciłam z Poznania, ale padam, ledwo wysiedziałam na zajęciach od 8-17 a 2 godz w autobusie to horror, ale naszczęście jestem w domku...
SzokA ja i m bliżej porodu tym trochę bardziej się obawiam. Od kilku dni na portalu gazety wyborczej pojawiają się artykuły dotyczące porodówek u nas we Wrocławiu i to co czytam to masakra.Wszędzie brak miejsc, odsylają cięzarne, każą szukać miejsca po całym mieście na własną rękę, albo poza miastem. Na izbach przyjęc odbywają się "castingi" którą przyjąć, a której nie. Kobiety czekają na korytarzach na miejsce. Istny koszmar
Ciekawe gdzie mi przyjdzie rodzić
![]()


mam wielką nadzieje ze ci się to nie przytrafi. Szczęśliwa trzymam kciuki za ciebie i malutką.Ja tez sie witam.
Dostalam smsa od szczesliwej.Monitoruja malutka,ona sie denerwuje strasznie i wymiotuje po lekach noi skurcze ja łąpią.Trzymajmy mocno kciuki za nią i malutką.Ma sie sama odezwac bo ja nie chce jej niepokoic.
Mój M na urodzenie dziecka ma 2 dni z socjal i dodatkowo ma 11 dni na opiekę nade mną. A wiem ze w PL to po porodzie cc przysługuje mężowi 2 tygodnie opiekuńczego nad żoną.co do pomocy po porodzie to moja mama bedzie bo muj nie dostanie dwoch tyg macierzynskiego bo nie jestesmy chajtnieci. zobaczymy jeszcze. ale moja mama to juz ma bilet i sie ciesze ze bedzie
Dużo dużo szczęścia ci życzę.Hej kwietniowki : Jezu Was doczytac to sie ledwie da. Juz od prawie godziny probuje nadrobic
Serdecznie dziekuje dzieczwczynki za zyczenia, strasznie milo z Waszej strony.
Dzis mam kiepski dzien, od 2 dni nie spalam wiecej nic po 4godz wiec padnieta jakas jestem....Nawet probowalam sie w dzien zdrzemnac ale nic z tego nie wyszlo. Mala ostatnio dokucza mi wrecz nieustannie, nie tak jak wczesniej w ustalonych godzinach .....
Bylam dizs z moja corcia u okulisty - strasznie sie cieszylam bo wszystko ok, kontrola za pol roku. Wkoncu udalo mi sie po kiklkudziesieciu telefonach dodzwonic rowniez i umowic ja do poradni immunologicznej - na 29.06No ale coz....lepsze to niz nic.....
Niestety zalamali mnie dzis na oddziale chirurgii. Malej nie udalo sie wyleczyc wiec powiedzieli mi dzis ze nie mam po co jutro jechac, ze zabieg trzeba przelozyc, bo w takim stanie moglyby byc komplikacje nawet ze skutkiem smiertelnym i absolutnie nikt nie podejmie sie jej operowania Ale boje sie ze nie doczekam do zabiegu.....Wstepnie - jesli lekarka sie zgodzi bo jej nie bylo i na sile dopisali mnie do grafiku - to wyznaczyli kolejny termin na 2 IV, jesli sie nie zgodzi to na poczatek maja ;((( Zalamalam sie bo przeciez jak akurat urodze to kto z nia pojdzie...... Bede tam dzwonic co 2gi dzien moze jakies inne dziecko tez zachorujuje albo z innego powodu odwola zabieg i uda mi sie wskoczyc na wczesniejszy termin......
Ale na szczescie dogadalam sie na skrocenie pobytu co bym nie musiala na kezesle spacW pierwszy dzien po badaniach moge na noc z mala do domu na przepustke wrocic, tylko nastepnego dnia na czczo na 7-8 rano na oddzial i po operacji jedna noc z w szpitalu - jesli bez komplikacji bedzie to popoludniu nastepnego dnia nas wypuszca - wiec tylko 1 noc
) A z tym krzeslem to chodzi o to zeby nie zasnac tylko czuwac czy nic sie nie dzieje z dzieckiem, ale powiedziala mi ze jak nie dam rady to dadza mi lozko a mala na POP przewiaza i bedzie jej pielegniarka pilnowac wiec spoko jakos damy rade
))
Ale sie rozpisalam......
I by wszystko się poukładało. Mam nadzieje ze ta cała sytuacja z operacją się rozwiąże korzystnie. Będę trzymać za to kciuki. :-)A poleż sobie troszeczkę. Pomyśl sobie ze to ostatnie dni takiego leżenia i nudzenia się. Potem przez dłuższy czas nie będzie nam to dane :-)Ja jakoś z leżeniem na razie daję radę, choć różowo nie jest.Gabi podziwiam, ja czasem prawie kręćka dostaję a leżę dopiero cztery dni. No ale „jak trza to trza“ – jak mawiał mój dziadek. ;-)
Do mnie do szpitala to na pewno nikt nie przyjdzie. Bo mamy tu tylko znajomych z pracy mojego M i ja im zabraniam na przychodzenie i odwiedziny. Potem jak będę w domku to może im pozwolę wpaść na kawę ale to zobaczę kiedy. A tak to ja na wakacje z maluszkiem jadę do domu i wety dopiero pokaże rodzince.Co do odwiedzin w szpitalu to juz mojemu powiedzialam ze nikogo nie wpuszczam poza nim (on bedzie ze mna chyba nocowal i czesc dnia siedzial ) i mojej coreczki. Reszta wara bo nie lubie odwiedzin w szpitalu. Jak Oliwke urodzilam w 3miescie to mialam cale 2 tyg spokoju, a po powrocie mama tylko zadwonila ze jak bede chciala to wpadnie mnie odwiedzic, ale mam zadzwonic jak sie bede lepiej czula albo cos potrzebowala bo nie chciala sie narzucac. Wkoncu odwiedzily mnie z siostra jak mala miala jakies 3 tyg i pomogly troche dom ogarnac (bo mi bylo ciezko - mialam komplikacje po cc), wtedy tez zjechala sie rodzina meza, na szczescie tylko na 3 dni wiec jakos przezylam. Ale teraz powiedziala ze nikogo nie chce w domu widziec poki nie zadzwonie i nie zaprosze, a coChce odpoczac 'po' i sie ogarnac jakos na spokojnie. A a to moja cala familia mieszka na tyle daleko ze moze mnie dopiero po kilku miesiacach jak znajda czas odwiedza, albo predzej ja ich
)) Zreszta jakby mama moja albo babcia chcialy przyjechac to bym jakos strasznie nie protestowala bo na pewno by mi pomagaly i wogole (wlasna mama, czy babcia to co innego niz 'obca') ale rodziny meza jakos nie widze 'wokol siebie' zaraz po porodzie, mam nadzieje ze sie nie wprosza za wczesnie .....
Ja też jeszcze nie mam popranychmoj M. kładzie w małym pokoju panele,w koncu się zmobilizował bo już 2 tydzień mieszkamy z wszystkimi meblami z calego mieszkania w jednym pokoju, balagan jak cholera!i przez to nie mam jak zacząc prać dzidziowych rzeczy bo nie mam potem co z nimi zrobić

Ja podziwiam za siłę!! Nie dała bym rady. Chyba bym se jakąś dziekankę wzięła czy coś.Witam wszystkie dwupaczki
Dzisiaj zaczęły mi się zajęcia na uczelni po feriach i muszę przyznać, że cały dzień na nogach plus dojazd 2 godziny do domciu sprawia, że jestem nie do życia, a jutro będzie jeszcze gorzej bo mam więcej zajęć niż dzisiaj :-(Dzisiaj chyba dopakuję torbę i wrzucę w samochód jak mam tak codziennie dojeżdżać...
Ja jestem złośliwiec :-) I bym nic nie robiła mu w zapasie. Facet musi sam o siebie umieć zadbać. A jak wystarczy mu ta bułka to już jego wybór.mężus to leniuszek i jak ma zrobic cos bardziej skomplikowanego niz mroznoną pizze włozyc do piekarnika to woli zjesc bułke z jogurtem ;//
tak wiec musze mu kupic zapas gotowych dan, zeby biedaczek nie głodował.
nio, a przedewszystkim jade odebrac wyniki badan.. pozniej ostatnie sprzatanko, spacer z mezusiem i dopakowywanie torby..
obudzilam sie razem z mezusiem, a zeby juz nie isc spac zrobilam nam po kawce nio i wyprawilam go do pracy.. on swoja kawe wypil, a ja jak zwykle jedna kawe potrafie pic pol godz.. nio i on wkoncu wyszedl z domu, ja poszlam nachwile do kibla, wracam patrze a tam moja sunia stoi lapkami przy mojej kawie, cieszy sie i merda ogonem jak niewiem co
nio, ale jakos by mi nie wpadlo do glowy, ze ona mi kawe wypila
jakby na stole nie bylo nachlapane pewnie bym sie dziwila gdzie mi kawa wyparowala
mowilam wam, ze nasze psice to aparatki, ale ze az takie to sama nie wiedzialam
hi hi teraz musze wyjsc z domu i zostana same,wiec sie zastanawiam co zastane jak wroce
wiem, ze wszystko bedzie wporzadku, ale nie musze chyba mowic, ze na dobre wiesci czekamy po;-)
dziewczyny mam prosbe do tych co juz rodziły i to przez cc, napiszcie kiedy po cc miałyscie pokarm.
:-)
:-)buziaki
oli od 6.15 nie spi, wiec nawet na lezenie w lozku sobie nie moge pozwolic, zaraz wybieram sie do miasta na zakupy i z mama po wynik badania histopatologicznego i mam stresa
a potem jeszcze z nia na badania.
ja chyba jak bym zobaczyla taki pier... to bym zwatpila, ale z tego co zauwazylam juz sie do tego przyzwyczailas;-)