Hej kobietki:-)
Kurcze ale macie się z tymi chłopami:-( My z K kłóciliśmy się(lub ciche dni) ale przed ciążą, bo cały czas napierał na dziecko, czepiał się o pierdoły, budowa domu w tym czasie była, trochę też była to wina jego mamy, bo go buntowała itp. Ale po wprowadzeniu się do domku i moim oznajmieniu, że już możemy starać się o dziecko, zmienił się całkowicie. Przez całą ciąże jest kochany. Ciekawa jestem czy to tylko tak w okresie ciąży, czy po urodzeniu znowu będzie się czepiał itp.
Kurcze ale macie się z tymi chłopami:-( My z K kłóciliśmy się(lub ciche dni) ale przed ciążą, bo cały czas napierał na dziecko, czepiał się o pierdoły, budowa domu w tym czasie była, trochę też była to wina jego mamy, bo go buntowała itp. Ale po wprowadzeniu się do domku i moim oznajmieniu, że już możemy starać się o dziecko, zmienił się całkowicie. Przez całą ciąże jest kochany. Ciekawa jestem czy to tylko tak w okresie ciąży, czy po urodzeniu znowu będzie się czepiał itp.
tym bardziej,że za 11 dni mam mieć odsunięte leki i być przyjęta do porodu
stara się jak może mnie wspierać, ale ja i tak czasami mam poprostu dość Jego wymysłów
i już wszystko do szpitala spakowane: majtki jednorazowe, chusteczki dla dzidziusia, koszule, kosmetyki, .... a i Zuziak ma wyprawkę gotową, wózek zamówiony wiec niby powinnam być teraz spokojna, ale mnie kurna nerwy rozsadzają
bo starsza Córcia ma wadę serca
On ma dość i koniec.Radź sobie sama.Albo wymówek,typu,że wydaję kasę na gina.
