Witajcie kochane.
Więc dołanczam do klubu
ja od miesiąca już nie mam sił na nic poprostu po jakimś tam weekendzie co się gorzej czułam prowie dwe dni przeleżałam i puźniej już wstałam bez sił. Męczę się jak stara słonica
I cieszę sięże przygotowałam wszystko na tyle wcześniej że teraz mam spokój z przygotowaniami. Ale fakt-dłóższe stanie w kuchni jest męczące i często kończy się na krzesełku, tyle że ja nie lubię robić niczego na siedząco.
MAM TAK SAMO -wszystko mnie meczy; czytam jak wszystkie sprzątają, wiją gniazdo , a mi ciężko gary umyć
Więc dołanczam do klubu
ja od miesiąca już nie mam sił na nic poprostu po jakimś tam weekendzie co się gorzej czułam prowie dwe dni przeleżałam i puźniej już wstałam bez sił. Męczę się jak stara słonica
I cieszę sięże przygotowałam wszystko na tyle wcześniej że teraz mam spokój z przygotowaniami. Ale fakt-dłóższe stanie w kuchni jest męczące i często kończy się na krzesełku, tyle że ja nie lubię robić niczego na siedząco.
Tłumaczę sobie to, że poród nie będzie trwał 1 h więc zdąży dojechać z pracy i zawieść mnie do szpitala a to przy dobrych wiatrach potrwa 50min
tylko ja jestem przyzwyczajona do mojego powera, nie umiem siedzieć bezczynnie na tyłku- i jakoś źle się z tym czuję , że sił mi brak 


Życzę baaardzo dużo zdrówka dla Darii i ciebie.