Niuni, dopiero teraz robiłaś przeciwciała?? Mnie kazali ok 28 tc - tak miałam w pierwszej ciąży podawaną immunoglobulinę, teraz doszli do wniosku, że nie ma takiej potrzeby jeżeli wszystko jest ok.
Super ze udało się znaleźć miejsce, trzymam kciuki.
Malutka tylko spokój, czas do wtorku szybciutko minie, a dzidzia napewno nie będzie się aż tak spieszyła :-)
Co do znieczulenia, to moje nastawienie w pierwszej ciąży było - zobaczymy jak będzie - w pewnym momencie zaczęłam płakać, że jednak chcę zoo, ale okazało się ze jest za późno bo mam 8 cm rozwarcia i dostałam tylko jakiś domięśniowy. Teraz też nastawiam się podobnie czyli wszystko zależy.
Nadii kuruj się zebyś zdążyła jeszcze wypocząć przed porodem.
Malutka, nie ma obawy, "prawdziwych" skurczy napewno nie przegapisz i z niczym nie pomylisz...
Aha ja mam to samo, a dzisiaj jest mi wyjątkowo ciężko.
Frezja, no pięknie tyle czasu trzymać nas w niepewności.... poczekajcie jeszcze trochę, chociaż patrząc po suwaczku to już właściwie finisz :-)
Ja po wizycie szczęśliwa jak gwizdek :-) Dzidziusiek nie chciał za bardzo dać się obejrzeć bo uciekał cały czas, a ja prawie myślałam że z fotela zeskoczę ;-) W efekcie wyszło, że ubranka na 56 mogę juz pochować, bo jeszcze miesiąc do porodu a dziecie ok 3300g (ze dwa tyg większe niż wg OM) Gin mierzył go kilka razy, bo nie mógł uwierzyć :-). No i rozmawiałam na temat porodu - chcę próbować sn, ale juz zapowiedziałam że najwyżej po kilku min bóli partych będę piszczeć że juz nie chce ;-) wyraził zgodę. Poza tym, wszystko długie i pozamykane i nie wygląda żeby wcześniej miało się cokolwiek ruszyć.
Pojęczałam, że mi ciężko, duszno, że boli i że kłuje że nie wiem już jak się ułożyć - no i co usłyszałam - no niestety to juz końcówka, tak musi być, ale juz nie długo ;-) - ehhhhh ciekawe dla kogo niedługo, mnie sięostatni miesiąć najbardziej wlecze. Następna wizyta za dwa tyg.
Idę spać. Dobranoc.