niuni4... z tego co pamiętam to miałaś problem z miejscem w szpitalu dla siebie i przypomniało mi się jak koleżanka w szpitalu leżała (niecałe 18 lat) na oddziale dziecięcym i w salce obok było jakieś 2-3 letnie dziecko rodzice postanowili mieć wolne w trakcie choroby malucha i nie odwiedzili go nawet raz... pielęgniarki miały pełne ręce roboty, a maluszek cały czas niespokojny i przerażony bo sami obcy i choroba... aż się dziwię jak mogą w szpitalu narzekać, że rodzice się interesują dzieckiem i chcą mu pomóc w trakcie pobytu w szpitalu...
Jakoś tak mnie naszło grrr
Jakoś tak mnie naszło grrr

dziesiątki razy wkładałam i wyjmowałam z niej rzeczy, bo ciągle mi się wydawało, że coś jest nie tak i niewygodnie będzie mi po coś tam sięgać
pewnie i tak gdy przyjdzie co do czego stwierdzę, że zrobiłam to w najbardziej kretyński z możliwych sposobów
a dzieciak na złość pewnie pojawi się po terminie
oczywiście, gdy tylko to do mnie dotarło, to zaczęłam się dusić 