Myfa80
mama Hubcia i Wojtusia
- Dołączył(a)
- 23 Czerwiec 2005
- Postów
- 6 526
hejka
co do smarowanka brzusia to w pierwszej ciazy uzywalam Mustele i zadnego nie mialam rozstepu a brzuch bardzo mi urosl..... niestety nie smarowalam i pojawily sie ale cud sie stal bo 2,7 roku po porodzie nie mam juz ich nie wiem co sie stalo przeciez same nie znikaja.... w kazdym razie tym razem bede marowala kremem ale ziajki a na brzuch jeszcze zobacze generalnie chodzi o to zeb przygotowac skore na rozciagniecie wzmocnic ..... prawda tez jest taka jak juz ktoras wpomniala ze kremy cudow nie czynia mam przyklad kolezanki cala ciaze smarolala sie fissanem (bardzo dobry podobno) i zryty ma brzusio....
myslalam ze juz mdlosci mi przeszly a tu znowu to samo :-(
siedze u tesciow i sie lenie ale jutro koniec tego dobrego :-(
co do smarowanka brzusia to w pierwszej ciazy uzywalam Mustele i zadnego nie mialam rozstepu a brzuch bardzo mi urosl..... niestety nie smarowalam i pojawily sie ale cud sie stal bo 2,7 roku po porodzie nie mam juz ich nie wiem co sie stalo przeciez same nie znikaja.... w kazdym razie tym razem bede marowala kremem ale ziajki a na brzuch jeszcze zobacze generalnie chodzi o to zeb przygotowac skore na rozciagniecie wzmocnic ..... prawda tez jest taka jak juz ktoras wpomniala ze kremy cudow nie czynia mam przyklad kolezanki cala ciaze smarolala sie fissanem (bardzo dobry podobno) i zryty ma brzusio....
myslalam ze juz mdlosci mi przeszly a tu znowu to samo :-(
siedze u tesciow i sie lenie ale jutro koniec tego dobrego :-(

nawet bardzo zle.
Przed chwila zauwazyłam u siebie sluz z delikatnym zabarieniem krwi.... wiem co to znaczy...

Wczoraj byłam na działce i był grill
kępkę. Wszystkich kępek jest 40-wiem bo liczyłam:-)