nenius - nie pojechałam na ktg, bo mały się czasami poruszył, a wieczorem uaktywnił, jak zawsze

Dzisiaj spokojnie, aczkolwiek regularnie, ale zjadłam tyle na śniadanie, że mało miejsca ma

Zbliża się pora obiadowa, ale nie ma szans, żebym coś zmieściła

Czasem maluch szaleje strasznie, ale to po wielosmakowym jedzeniu, szczerze mówiąc, pierwszy raz słyszę, żeby przy szaleństwie w brzuchu jechać na ktg, ale zawsze wydawało mi się to logiczne.
Dobra, nie mogę znaleźć, która pisała o ciszy w brzuszku, przepraszam

Dzidziusie tak mają, że kilka godzin potrafią spać, podobno śpią 20 godzin na dobę, więc nie ma się co stresować. Oczywiście ktg nie zaszkodzi, a uspokoi
diabliczka - fajni robotnicy... U mnie tych od kuchni pilnuje teściowa, wczoraj chcieli ją roznieść z wściekłości, no ale kobita dokładna jest i muszą się dostosować
