reklama

Kwiecień 2009

pisałam do Naomi pewnie nas pomineli... Naomi idzie teraz do pracy i wróci wieczorkiem na pewno sie tym zajmie :)

Gosiaczek...daj znac jak z mezem...czy juz dobrze...
 
reklama
Jestem, mężowi zrobili różne badania i puścili do domu, jechałam po Niego o 3 w nocy.
Leczy się od 3 lat na zakrzepicę, i najprawdopodobniej wczorajsze omdlenie było spowodowane tym że nie wziął swoich leków od 2 dni bo Mu się skończyły, jak się dowiedziałam myślałam że Go zabiję.A przyznał mi się dopiero rano.
Jak Go przywiozłam przespał się i niedawno wstał i pojechał do pracy, także nie jest źle, ale tyle co mi stracha napędził to szok normalnie.

Dziękuję Wam za troskę.
 
Napewno wieczorkiem wszytko sie wyjsni ;-)

A ja dzis musze zaczac wkoncu sprztac tak generalnie, w niedziele mamy chrzest malej ,wkoncu...Kupilam jej piekna kreacje , zeby tylko pogoda dopisala bo u nas dzis wieje zimno wrrrrrrrrrrrrrrr
Musze sprztac w domu, chrzestni z Pl przyjada na tydzien tak sie ciesze bo czas szybciej lecji jak cos sie dzieje wokol...

gosiaczek1973 super ze z M dobrze, rany dlaczego go puscili o 3 w nocy nie mogli juz poczekac do rana i polozyc go na odziale..ahhh te polskie szpitale:baffled:
 
Dzięki dziewczyny, kochane jesteście, no niestety Robert to pracoholik, szkoda Mu było czasu na wizytę u lekarza po receptę na swoje lekarstwo, na szczęście wszystko skończyło się na strachu i nerwach.
 
reklama
całe szczescie,ze wszystko dobrze sie skonczyło...ale ile nerwów musiałas sie najesc...oj :|
Jedno jest pewne, Twoj maz nigdy o lekach juz nie zapomni ;)

Sofik..chrzciny ? :) super :) W Irlandii wygladaja one tak samo jak w Polsce? :)

a ja dzis na 19:30 lece z kumpelami do kina na mamma mia :) mam nadzieje,ze to jakas fajna komedia :D
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry