My to nie wiemy czy mamy się za cokolwiek zabierać:-). Termin już tuż tuż, a nawet wypada w samą niedzielę Wielkanocną - ten mój Zajączek bez jaj nie wiadomo czy nie wyskoczy.
Jak lekarz pozwoli i Zajączek nie wyskoczy to pojedziemy do rodzinki do Gorzowa Wielkopolskiego, bo cała nasza rodzina zarówno moja jak i mojego męża tam została i wtedy przygotowania z głowy bo pojedziemy na gotowe:-):-):-):-):-):-)
A jak lekarz nie pozwoli, albo Zajączek wyskoczy to mają do nas przyjechać na poniedziałek, ale też z własnym prowiantem:-):-):-):-):-). Oczywista sprawa, że trzeba będzie też coś przygotować. Biała kiełbaska kupiona, szyneczka do upieczenia również, trzeba jajca pomalować i zrobić kilka sałatek (krabową, z zupek chińskich z korniszonkami i może jarzynową jak będzie mi się chciało siekać - przemęczać się nie będę. Zobaczymy jak to będzie.
Teraz zmykam na spacerek i małe zakupy, bo w domku już posprzątane i pranie schnie na słoneczku.
Słonecznego Dnia!!!!!