reklama

Kwiecień 2009

Hej babeczki!
Ja dziś po wizycie. Pan doktor zrobił mi USG - waga niuni 3622g, tylko nie wiem czemu się uśmiechnął, jak spytał się o płeć? Powiedziałam, że mam już wszystko różowe, więc jak to chłopaczek, to na początku będzie miał wesoło:tak:, ale mi jest bez różnicy. Tyle się na zamartwiałam w tej ciąży, że jest mi bez różnicy - byle uśmiechnięte i zdrowe:-)
Bubasek - w końcu jakieś wieści - GRATULUJĘ!
No dziewczyny dziś pierwszy raz od 6 miesięcy wit. S - chyba muszę się przygotować, bo już zapomniałam ...:-D
diabliczka - widzę, że dziś razem atakujemy :)
 
reklama
Tak chyba ze 4 razy miałam info, że dziewczynka, ale różnie to bywa. Moja fryzjerka miała mieć chłopca, robili jej cesarkę, ale dobrze, że w znieczuleniu, bo powiedziała, że gdyby ją uśpili, to poddałaby dziecko badaniom genetycznym - urodziła dziewczynkę :-)
 
diabliczka hihi no zgrałysmy się z tą pizzą :-D ale u mnie nic na rodzenie sie nie zapowiada ... choc z witaminki s dzis skorzystam hihi:-)


klucha ma racje co do pisania jak sie chce dodac cos to sie robi edytuj -taka jest zasada na forum :-) bo później jest post pod postem tej samej osoby
 
Dziewczyny coś nerwowo? To pewnie napięcie przedporodowe;-) . A propos nerwów - dziś starsza pani powiedziała, że powinnam ustąpić miejsce starszemu panu - a ja na to ze spokojem - pewnie bym mogła, ale na pewno nie powinnam:tak:. Normalnie debilka - aż ludzie w autobusie zaczęli ją krytykować i tłumaczyć bym się nie denerwowała, a ja byłam spokojna jak nigdy:tak:
 
Szwedka - nie dziwię się! Po 9 miesiącach przekonania po porodzie dowiedzieć się, ze dziecko jest innej płci... Ja niby sobie powtarzam, że nie jestem pewna na 100%, chociaż USG trójwymiarowe bardzo dokładne miałam 3 razy robione i lekarz dokładnie pokazywał, że niby dziewczynka. No i jakby się teraz nagle po porodzie okazało, ze chłopiec, to byłby niezły szok! Pewnie bym go nie oddała ;-) ale długo musiałabym się do tej myśli przyzwyczajać.
To już lepiej chyba wogóle nie wiedzieć. Lekarze, jak nie są w 110% pewnie, nie powinni mówić chyba.

Szczęśliwa - u mnie też brak oznak porodu. Tak tylko mówię o tym rodzeniu, bo najadłam się już większości zakazanych potem rzeczy tak jak sobie obiecałam, więc teraz już mogę ;-)
Z witaminką S też się zgramy ;-) Po paru miesiącach zakazów, kiedy byłam od stycznia na lekach, bo szyjka się skróciła, M. jest wreszcie wniebowzięty że już można :tak: Bo po porodzie znów mu się urwie :laugh2:

Angela - ja takie pyszności zostawiam sobie na po porodzie;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
szwedka tez tak mialam tyle ze w sklepie jakies dwa tygodnie temu:baffled: starsza babcia stanela za mna w kolejce i zaczela cos pod nosem marudzic ze jej nie przepuscilam:wściekła/y: chcialam cos powiedziec ale stwierdzilam ze nie ma sensu i odpuscilam:baffled: a na dodatek mialam cale rece zajete zakupami:wściekła/y: ogolnie to nigdy sie nie zdarzylo by ktos ustapil mi miejsce w autobusie czy w kolejce.... troche przykro no ale coz to tylko anglia....:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry