reklama

Kwiecień 2009

klucha09 ja już się po wczorajszej wizycie w szpitalu troszkę wyluzowałam, bo coś w końcu u mnie ruszyła szyjka i rozwarcie na 1,5 cm. Więc nastawiłam się, że do poniedziałku urodzę.
 
reklama
Hej kochane

Moje delikatne skurcze w nocy przeszły, brzuszek się chyba znów troszkę obniżył.
Dzwoniła do mnie mama i kategorycznie zabroniła do poniedziałku rodzić, gdyż w szpitalu na porodówce miejsc nie ma:confused2: No cóż...

U mnie dziś pogoda straszna, po 20 stopniowym cieple dziś tylko 12, szaro, buro i ponuro...

Dobrze, że chociaż jeden bociek się obudził i postanowił wziąć do pracy ;-) Mam nadzieje, że dziś będzie więcej takich wiadomości!!!

Aha trzymam kciuki by u Ciebie coś się ruszyło

Miłego dnia
 
Witajcie kochane :-)
Mam troszeczkę czasu.
Marcel śpi. Tylko coś mruczy ta moja kruszynka. Ja już nie wiem.. zaczyna podejrzewać ze on ma takie kolki :-( A że moja perełka bardzo rzadko płacze to tylko tym mruczeniem to okazuje.
No ale pranko drugie nastawione, prasowanie zaliczone, obiad na gazie dochodzi, a ja mam chwilkę czasu popijam koperek i weszłam na BB.
Ania się doczekałam :-)
aha83 sylvii życzę wam by was nawiedził bocianek :-) ja go już z Francji przegoniłam. To może on tak długo tylko leci do tej Polski przez Holandię :-D:-D
 
Ostatnia edycja:
Ok :-) To ja szybko zmienię mu trajektorię lotu :-):-)

A się nie dziwę ze się denerwujecie. Też bym była w stresie. Bo to takie czekanie i szukanie objawów jest najgorsze. Nie ma to jak niespodziewanie :-) pyk i zaczynamy akcje :-D
 
tobie kochana sie poszczescilo, mi sie wydaje ze im blizej terminu tym wiecej sie denerwuje i stresik lapie. nie wyobrazam sobie co przeterminowane musza czuc choc wszystko przedemna.
 
reklama
hej dziewczynki ja na chwile informuje ze zyje:-)
wczoraj wrocilismy do domku juz mialam dosc szpitala a maly mial podejzenie wady serduszka(tachykardie mial u mnie w brzuchu) potem zoltaczke mial plytki krwi spadly dostawal przeciw ciala i w koncu sie okazalo ze jak w ciazy bylam przeziebiona to on tez zlapal jakiegos wirusa i ciezko go przechodzil u mnie w brzuchu
naszczescie juz jest dobrze za tydzien mamy kardiologa i kontrole na patologi noworodka,
maly urodzil sie 3480 i 55cm, Julka jest nim zachwycona, co mnie bardzo cieszy.
Patryk jest slodki tylko spi i je co 3-4h(jest tylko na piersi) wiec mam duzo czasu dla J, musimy troche ponadrabiac.
jak znajde wiecej casu to poczytam co u was
buziaki dla wszystkich
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry