dzien dobry:-)
o jak ja tu dawno nie zagladalam

zaleglosci to mi sie teraz tyle narobilo, ze chyba w zyciu tego nie nadrobie

mam nadzieje, ze u was kwietnioweczki wszystko wporzadku

rozpakowane mamusie radza sobie dobrze, a oczekujace juz niedlugo beda tulic malenstwa;-)

u nas nawet wszystko wporzadku:-) chyba juz nauczylismy sie siebie i jakos nam zaczyna leciec do przodu

poczatki byly troche ciezkie, ale to ze wzgledu na moje zle samopoczucie, bo dopiero teraz moge powiedziec, ze wmiare dobrze sie czuje;-) wsumie dlatego nie zagladalam na bb bo nawet sily juz na kompa nie mialam.. tymbardziej, ze 2 tygodnie nie mozna mi bylo siadac przez to naciecie:-( jak mowilam komus z rodziny ile mam tam szwow to wszyscy sie za glowe lapali

nawet moj brat, ktory ma "wykupiony" abonament na chirurgi stwierdzil "k.. 18 szwow to ja w calej swojej karierze nie mialem";-)
jesli chodzi o synusia to musze powiedziec, ze chyba aniolek wcielony nam sie trafil;-)

myslalam, ze takie maluszki troche bardziej daja w kosc;-) a nasz Maks w nocy budzi sie raz na cycka i dalej grzecznie idzie spac

ze zdrowkiem mielismy male przejscia bo po wyjsciu ze szpitala pediatra stwierdzil, ze mlody ma zoltaczke i zostalismy skierowani do szpitala, ale juz jest ok

ok, poki co lece, bo juz nasza pora jedzenia jest i mlody sie cycka domaga;-)
pozdrawiam i caluje wszystkie kwietnioweczki

:-)