madzia1989
Mama Dominisia
Kurde ale duszno i goraco
Slonca nie ma ale nie da sie wytrzymac,choc okna mamy pozamykane!!
Mnie cos glowa boli a Dominik po dluuuugich bojach usnal nareszcie
Oj marudny dzisiaj to on jest strasznie!nic tylko na rece a jak Go poloze to wrzask
Juz mam dosc!!!!!Mam tylko nadzieje,ze teraz pospi chociaz godzine,bo na wiecej u niego to nie ma co liczyc
Ale bede szczesliwa jak bedzie spal wiecej oczywscie!!
Ja za chwile ide sie wykapac bo mokra jestem,juz nie mowie o Dominiku,bo z niego to sie normalnie leje,a jest tylko w body z krotkim rekawem!!!!!
Ja chce deszczu!!!!!!!!
Z tego wszystkiego to nie wiem co mam napisac komu
kainkas ja tez dostalam ta paczke tylko ze wczoraj
A i dwa pudla z wyprawka tez dostalam w szpitalu po porodzie.
Dobra ide sie kapac a pozniej poprasuje pare rzeczy Dominika,ktore juz wyschly i pochowam ubrania ktore poprasowalam i poskladalam no i nastawie pranie,bo dzisiaj pralka jeszcze nie chodzila
Paa

Slonca nie ma ale nie da sie wytrzymac,choc okna mamy pozamykane!!
Mnie cos glowa boli a Dominik po dluuuugich bojach usnal nareszcie

Oj marudny dzisiaj to on jest strasznie!nic tylko na rece a jak Go poloze to wrzask
Juz mam dosc!!!!!Mam tylko nadzieje,ze teraz pospi chociaz godzine,bo na wiecej u niego to nie ma co liczyc
Ale bede szczesliwa jak bedzie spal wiecej oczywscie!!Ja za chwile ide sie wykapac bo mokra jestem,juz nie mowie o Dominiku,bo z niego to sie normalnie leje,a jest tylko w body z krotkim rekawem!!!!!
Ja chce deszczu!!!!!!!!
Z tego wszystkiego to nie wiem co mam napisac komu

kainkas ja tez dostalam ta paczke tylko ze wczoraj
A i dwa pudla z wyprawka tez dostalam w szpitalu po porodzie.Dobra ide sie kapac a pozniej poprasuje pare rzeczy Dominika,ktore juz wyschly i pochowam ubrania ktore poprasowalam i poskladalam no i nastawie pranie,bo dzisiaj pralka jeszcze nie chodzila

Paa
bo cała suszarka suszy się na dworze, w tej temperaturze pewnie za chwilę będę miala znowu stertę prania, ale na szczęscie większość rzeczy są małego a to się szybko prasuje
już nie mówię o Wojtusiu, 
raczej nacieszyć się jego obecnością, bo odciąża mnie przy Maluszku... zastanawiałam się, z czego mnie tak głowa boli i w końcu się kapnęłam, że mam kompletnie spięty szyjny. I powie Wam szczerze - na chwilę obecną mam fazę załamki. No normalnie ryczeć mi się chce:-(chyba zaraz zadzwonię do M, żeby mi nutelkę kupił... dobrze, że wieczorem na basen uderzam, już widzę komentarze