Ja też słyszałam w czwartek serduszko mojego maleństwa, tylko, że lekarz za bardzo nie mógł go znaleźć a maleństwo usadowiło je gdzieś z dołu brzucha. Śmiać mi się chciało jak szukał gdzie to serduszko, ale wkońcu stwierdził, że bije tak jak powinno.
Słyszał jakieś szumy i stwierdził, że jestem naelektryzowana. Nie za bardzo wiem o co mu chodziło ale mniejsza z tym. A ruchy już chyba też zaczynam odczuwać, bo w okolicy pępka czasem czuje takie małe mrowienie, to napewno nasz dzidziuś daje o sobie znaki.
Pozdrawiam wszystkie mamusie.