wyorawiliśmy już babcię do domu, pewnie juz dojechala, potem na spacerek krótki i teraz uśpiłam młodego bo on marudny a mieszkanie jak po tajfunie, wszędzie pełno okruchów, plam na podłodze itp.
włoszczzna na zupę obrana, teraz tylko szybko odkurzę i zmyje podłogi póki mój rojber śpi
skunkanka - ostatnio kupiłam w markecie mydełko do odplamiania dr beckmann - na marchewce go jeszcze nie próbowałąm, lecz na plamie o niewiadomym pochodzeniu na koszuli którą kupiłam młodemu w komisie, taka pomarańczowa plama na białym materiale, nie sprała się zupełnie, tylko jest ledwo widoczna, do tej pory stosowałam odplamiacz w sprayu z lidla, niektóra marchewę spierał, inna tylko blednie z prania na pranie... a i mały nie dostał żadnego uczulenia przez odplamiac, a to mydełko jest przyjzne dla środowiska i kosztuje zaledwie 5 zl