reklama

Kwiecień 2009

reklama
Adusia, a gdzie Tina sie tak podziebila?? Zdrówka dużo życzymy i mało marudzenia przy tej chorobie....
Ja po weekendzie zakrecona jestem - przeprowadzamy babcie. Z tego wszystkiego m. wozeczek do pracy zabral, bo go nie wypakowalismy wieczorem z bagaznika. Rano Juleczke ubralam w kombinezon, nakarmilam do wyjscia, przysypiała już pieknie wiec ide z nia do korytarza - a tu - - wózeczka nie ma :szok:. Dopiero wtedy mnie olśniło :wściekła/y: A Julcie z powrotem rozpakowac musialam i ululac.
 
Witajcie Kwietniówki. :-)

Jestem z powrotem. :tak:

Buziaki w stópki dla zaległych i dzisiejszych Jubilatek i Jubilatów! :-)

Dużo zdrówka dla małych i dużych Chorowitek! :tak:


Wróciliśmy w piątek, a w sobotę regenerowałam moje akumulatory. ;-) Takie wyjazdy zawsze mnie męczą, zmiana miejsca i ciągłe zaganianie, a tu jeszcze dodatkowy stres, bo z powodu pogrzebu pojechałam do rodziny. :-( Na szczęście Julian lubi podróżować i przez cały czas był jasnym, uśmiechniętym słoneczkiem dla wszystkich. :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry