Gabi
maj'05 kwiecień '09
Ja np. leżę plackiem,bo mi się szyjka skraca.A jak wy radzicie sobie w domu??? Chyba że pracujecie
Ech,jeszcze tylko 5 miesięcy.
Tak w ogóle to witam.
Z wyrka oczywiście.
I zazdroszczę wszelkiej aktywności
Pozdrawiam.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja np. leżę plackiem,bo mi się szyjka skraca.A jak wy radzicie sobie w domu??? Chyba że pracujecie
Ech,jeszcze tylko 5 miesięcy.
Z wyrka oczywiście.
I zazdroszczę wszelkiej aktywności
hi hi
ale wszystko poszlo w porzadeczku:-):-):-) sunia sama poradzila sobie swietnie i wydala na swiat 7 szczeniaczkow.. jakie slodziaki sa to wam mowie, nie moge oczu od nich oderwac:-) teraz bawie sie w psia mame, bo maz pojechal z sunia do weta sprawdzic czy wszystko dobrze z nia.. takze stad te moje "obowiazki":-)

Po pierwsze jak leżałam w pierwszej ciąży to wszelkie wydawnictwa znałam wręcz na pamięć.Po drugie jako doswiadczona mama;-) to uważam,że poradniki na temat wychowania itp. to należy uważnie czytać w pierwszej ciąży,nastepnie te o niemowlakach przeczytać i wyrzuć,te o małych dzieciach tylko przejrzeć i wyrzucić,a wszystkie nastepne wyrzucić od razu;-)

Kiedyś miałam ukochaną bokserkę,raz urodziła 10,a raz trzy.Ja pracuję w domu, więc pod tym względem niewiele się zmieniło. :-)A jak wy radzicie sobie w domu??? Chyba że pracujecie nadal....
Super, że wszystko w porządku.Właśnie wróciłam od lekarza i wszystko jest w jak najlepszym porządeczku:-) tylko dzidzia zrobiła mam psikusa i się obróciła do góry nogami i nie dało się zobaczyć co jest między nóżkamii musimy poczekać do następnej wizyty
ale za to widzieliśmy jak języczkiem rusza no normalnie hicior
i rączkami machała i w czasie wizyty napiła się wód bo brzuszek był pełny ach ta nasza dzidzia ;-)

Ja prowadzę coś w rodzaju dziennika ciąży, codziennie zapisuję kilka zdań, co miesiąc wklejam zdjęcia swoje i małego z USG.pięknie tak myslec o imionkach...a ja zamiast sprzatania kuchni piszę "wspominki" z tego jak sie czuje - zachcianki- moja znajoma takie cos pisała i dzis ma wspaniałą pamiatkę :-):-):-)

Gabi wszystko będzie w porządku, urodzisz w terminie piękne i zdrowe dziecko.Ja np. leżę plackiem,bo mi się szyjka skraca.Ech,jeszcze tylko 5 miesięcy.
Tak w ogóle to witam.Z wyrka oczywiście.
I zazdroszczę wszelkiej aktywności
Pozdrawiam.

, więc Cię podziwiam, zresztą czego nie robi się dla dziecka. Na to przymusowe leżenie można też spojrzeć z innej strony: odpoczywaj póki możesz, bo jak w domu będzie dwójka maluchów to czasem zamarzysz o leżeniu. Trzymam za Was kciuki. :-)Mała wprawka z psiakami przed dużym wyzwaniem z dzieckiem.moje wczorajsze przeczucia sie sprawdzily i sunia faktycznie urodzila:-) porod rozpoczal sie o 4.30, wiec rzecz jasna nie wyspana jestemale wszystko poszlo w porzadeczku:-):-):-) sunia sama poradzila sobie swietnie i wydala na swiat 7 szczeniaczkow.. jakie slodziaki sa to wam mowie, nie moge oczu od nich oderwac:-) teraz bawie sie w psia mame, bo maz pojechal z sunia do weta sprawdzic czy wszystko dobrze z nia.. takze stad te moje "obowiazki":-)

Znalazłam w końcu kompletną białą kołyskę (materac, pościel, poszewki, ochraniacz, baldachim). Trochę się naszukałam, wszędzie są drewniane a białych jak na lekarstwo...
Pojechałam dziś ją kupić i miałam szczęście, była ostatnia na magazynie, a następna dostawa może być w bliżej nieokreślonej przyszłości czyli może nigdy. Po powrocie do domu od razu ją skręciłam i wszystko posprawdzałam.
Wygląda super.
Dzisiaj cieszę oczy jej widokiem, bo jutro pochowam wszystkie tekstylia do kartonu, żeby się nie kurzyły. ;-)
no i druga kwestia to to że tutaj tylko ciuszki mogę kupić a dopiero w Polsce resztę a chciałabym już przeglądać rzeczy dla maluszka :-(.... byle do stycznia w tedy jak wpadne w wir zakupów nie wiem czy ktoś zdoła mnie powstrzymać .... oczywiście wszystko w ramach rozsądku :-) Pozdrawiam !!!