gosiaczek1973
potrójna mamuśka
Jednak kestem znowu, Moje Kochanie już słodko sobie śpi a ja nie mogę zasnąć więc wstałam po ciepłe mleczko i zajrzałam tutaj.
Viola- zazdroszczę Ci że tak konkretnie wiesz kiedy będziesz tulić córcię.
Marys- no proszę Cię, nie masz się czego bać, uwierz mi że jak się urodzi dziecko to instynkt sam Ci powie co i jak trzeba zrobić, na pewno nie możesz się bać dziecka, nie myśl że mogłabyś zrobić dziecku jakąś krzywdę, to niemożliwe, głęboko wierzę że będziesz cudowną mamą.
Ja zostałam mamą jak miałam niecałe 20lat, byłam zupełnie sama, bez pomocy mojej mamy ani teściowej, mąż całymi dniami do wieczora pracował, nawet mieszkaliśmy w takim mielscu gdzie nie miałam nawet jednej koleżanki, było mi ciężko ale tylko czasami łapałam doła i musiałam się komuś wypłakać. Poradziłam sobie doskonale najpierw z jedną córą potem z drugą, różnica między nimi to 2 latka, teraz też wiem że będzie super i dużo łatwiej. Jeśli chodzi o dziecko to był i jest to będzie mój największy skarb- moja cała trójeczka, bez nich co to za sens życia by był???
Idę się przytulić i spróbuję zasnąć. Pa
Viola- zazdroszczę Ci że tak konkretnie wiesz kiedy będziesz tulić córcię.
Marys- no proszę Cię, nie masz się czego bać, uwierz mi że jak się urodzi dziecko to instynkt sam Ci powie co i jak trzeba zrobić, na pewno nie możesz się bać dziecka, nie myśl że mogłabyś zrobić dziecku jakąś krzywdę, to niemożliwe, głęboko wierzę że będziesz cudowną mamą.
Ja zostałam mamą jak miałam niecałe 20lat, byłam zupełnie sama, bez pomocy mojej mamy ani teściowej, mąż całymi dniami do wieczora pracował, nawet mieszkaliśmy w takim mielscu gdzie nie miałam nawet jednej koleżanki, było mi ciężko ale tylko czasami łapałam doła i musiałam się komuś wypłakać. Poradziłam sobie doskonale najpierw z jedną córą potem z drugą, różnica między nimi to 2 latka, teraz też wiem że będzie super i dużo łatwiej. Jeśli chodzi o dziecko to był i jest to będzie mój największy skarb- moja cała trójeczka, bez nich co to za sens życia by był???
Idę się przytulić i spróbuję zasnąć. Pa
Oddam ci ta niepewność wyczekiwanie i cale okołoporodowe zamieszanie :-) a ty mi termin i pewność ze tego dnia przytulę swego skarba :-) żartuje
Ze zapomnę o czymś albo po prostu nie będę umiała zrobić czy nie będę wiedzieć. Tym bardziej jestem przerażona bo jetem tu tylko z M. I wszystkie kobiety mego rodu i życia są daleko i tylko na telefon. A ja się boje ze narażę malucha na jakieś ryzyko przez swoja bezmyślność czy niewiedze. Och... Dziś tak mnie wzięło strasznie...
), pamiętam jak mama moja kręciła nosem na mój pomysł porodu tutaj, ale ja sobie postanowiłam , że dam radę, to nasze dziecko i musimy stawić wszystkiemu czoła sami. 


