Spaczyna
Karolka mama Lolka Igorka
cześć kwietniówki,
po wczorajszej wizycie się nie odezwałam, bo mialam słabego neta.
Ale wszystko w porządku, mały rośnie jak na drożdżach (waży 2541) i prawidłowo się rozwija, jest już ułożony praktycznie jak do porodu.
Gorzej ze mną, tzn nie jest żle, jestem w drugiej grupie cytologicznej, tylko jakies bakterie mi yszły i muszę zrobić jakies dodatkowe badania, jakas bakteria uśpiona u 40% kobiet, jeżeli jest aktywna (na co właśnie muszę zrobić badania, ale jak to w naszych placówkach nie da rady się dodzwonić - a tylko dwie wykonują takie badania) to określa postępowanie przy porodzie, szepią malucha praktycznie od razu, i nic mu nie grozi - dmuchają na zimne, a jeśli jest uśpiona to nie ma żadnego zagrożenia. Napisałabym nazwę, ale tak mi naskrobał, że tylko środowisko lekarskie jest w stanie to odczytać.
Następna wizyta za 3 tygodnie, czyli 17 marca.
No i z moim P. zadecydowaliśmy, że od 12.03-17.03 nie jedzie na żadne chrzciny do Luxemburga, niby doktor powidział że nie powinnam jeszcze rodzić, ale ja się boję, bo to w sumie razem ze śluem najważniejsze momenty w naszym życiu i chciałabym żeby był przy porodzie swojego syna, a tak jakby czasem się zdarzyło, żeby po prostu nie miał po latach pretensji sam do siebie.
No to tyle u mnie od wczoraj.
Dalej będę próbować dzwonić
po wczorajszej wizycie się nie odezwałam, bo mialam słabego neta.
Ale wszystko w porządku, mały rośnie jak na drożdżach (waży 2541) i prawidłowo się rozwija, jest już ułożony praktycznie jak do porodu.
Gorzej ze mną, tzn nie jest żle, jestem w drugiej grupie cytologicznej, tylko jakies bakterie mi yszły i muszę zrobić jakies dodatkowe badania, jakas bakteria uśpiona u 40% kobiet, jeżeli jest aktywna (na co właśnie muszę zrobić badania, ale jak to w naszych placówkach nie da rady się dodzwonić - a tylko dwie wykonują takie badania) to określa postępowanie przy porodzie, szepią malucha praktycznie od razu, i nic mu nie grozi - dmuchają na zimne, a jeśli jest uśpiona to nie ma żadnego zagrożenia. Napisałabym nazwę, ale tak mi naskrobał, że tylko środowisko lekarskie jest w stanie to odczytać.
Następna wizyta za 3 tygodnie, czyli 17 marca.
No i z moim P. zadecydowaliśmy, że od 12.03-17.03 nie jedzie na żadne chrzciny do Luxemburga, niby doktor powidział że nie powinnam jeszcze rodzić, ale ja się boję, bo to w sumie razem ze śluem najważniejsze momenty w naszym życiu i chciałabym żeby był przy porodzie swojego syna, a tak jakby czasem się zdarzyło, żeby po prostu nie miał po latach pretensji sam do siebie.
No to tyle u mnie od wczoraj.
Dalej będę próbować dzwonić

wczoraj jak bylismy na wizycie u gina zerzarly mu identyfikator do roboty, a wyrobienie nowego kosztuje niecale 150 zl



były boskie
:-(
Smaruje co chwilę nawet w nocy ale mam wrażenie że dalej sie skóra rozciąga:-(Ja ja się później tego pozbędę