reklama

Kwiecień 2011

my chrzciny pewnie koło czerwca i wynajmiemy prawdopodobnie lokal z kucharką. Przy pierwszym dziecku to chrzciny będą na ok 50 osób więc nie ma bada abyśmy się w domu pomieścili
no w moim przypadku i tak wchodzi w grę zamówienie żarcia w firmie cateringowej bo ja nie gotująca jestem, także naprawdę restauracja nie wychodzi drozej.
ludzi też z 25osób więc gotuj dla tylu!!
 
reklama
trafia mnie chodzenie na płaskim obcasie.
chcę sobie kupić botki, ale na obcasie.
czemu w ciąży nie można na obcasie? poza tym że nie ujdę daleko no ale ja nie chodzę wiele;)
 
nie no jeszcze nikogo nie ma?;) a ja myślałam że chociaż parę nocno-świtowych postów przeczytam;)
DZIEŃ DOBRY KWIECISTE

ja to znowu wskoczyłam w gorszy okres spania.
tzn. albo kładę się spać o 21 i ledwo wstaję o 8 budzona przez dzieciaki i w dzień jestem śpiąca i walnę sobie drzemkę
albo
kładę się spać o północy bo spać mi się nie chce i budzę się o 5.30 wyspana!!!
no ale też budzona przez dzieciaki;) które wczoraj poszły spać mega wcześnie więc co się dziwić....

MIŁEGO DNIA WSZYSTKIM MAMUSIOM I DZIECIACZKOM;)
 
Witajcie,

ja się szykuję do lekarza, na 11:15 wizyta. Jakoś się boję...martwię się,że szyjka mi się skróciła. Zobaczymy.

Co do chrzin, my mamy troszkę mało standardowy pomysł, zobaczymy czy wyjdzie. Co roku jeździmy na obozy kajakowe- sami organizujemy i mamy taka ulubioną polanę, na której się z namiotami rozkładamy. W tym roku mój tez organizuje tam obóz, no i ja mam zamiar jechać z małym, ale nie pod namiot tylko do przyczepy, zobaczymy. Właścicielem polany jest kościół i tam chcielibyśmy ochcić małego, może nawet w rzece? Zobaczymy. To na razie tak nam wpadło do głowy...fajnie by było: na tej polanie 13 lat temu się poznaliśmy i tam też spłodziliśmy Piotrusia:)))

Trzymajcie babeczki za mnie dziś kciuki,żeby było okej u tego lekarza.
Nati jejku, odpoczywaj kochana.

Miłego dzionka, odezwę się po powrocie od lekarza. Pa
 
Witam się i ja :-)
po pierwsze walentynkowo- przesyłając Wam dużo ciepłych myśli ;-)
a po drugie jako jedna z pierwszych- co nie zdarza się często :tak:

Byłam na badaniach, zobaczymy, co mi tam wyjdzie...po ostatnich analizach szpitalnych powiem tylko, że strach się bać :tak: okaże się, czy hemoglobina nadal mi spada, a w moczu siedzą jakieś paskudy :crazy:

co do butów na obcasie morgaine to chodzi o to, że kręgosłup wtedy bardziej się wygina i łatwiej o bóle, a poza tym w ciąży powszechne są zaburzenia równowagi, zawroty głowy itd., a wtedy łatwiej o upadek :tak:


koot fajna historia z polaną- romantyczna!
trzymam oczywiście kciuki za szyjkę i generalnie za całą wizytę. Będzie dobrze!
 
marma- po urazowa. w wieku 10-ciu lat zlecialam z roweru. efektem pekniecie czaszki, wstrzas mozgu i padaczka. Naszczescie rzadko napadowa. Tylko goraczka niebezpieczna i przemeczenie a ze juz naprawde zmeczona jestem to i napad :-(
Oj współczuję .. miałaś strasznego pecha. Moja mama miała fioła na punkcie tego żebyśmy z siostrą zawsze jeździły w kasku co było dla nas okropne bo w tedy mody na kaski jeszcze nie było i wszystkie dzieci się z nas śmiały....

Ale napłodziłyście... Ja o chrzcinach jeszcze zupełnie nie myślę. Na razie skupiam się na porodzie a później co będzie to będzie... Dzidziol u mnie jeszcze położony zupełnie w poprzek więc nie wiem w którą mu stronę najdzie ochota się przekręcić...Ja dziś w domu z Kacprem . Ma jeszcze tak brzydki kaszel że nie chcę go posyłać do przedszkola żeby od razu wrócił chory....

koot fajna historia z ta polaną. Ja chcę chrzciny jak najkrótsze więc chyba wezmę opcje do knajpy na obiad i wynocha. Nie cierpię rodziny męża, poza teściową oczywiście. Jak myślę że moja szwagierka ma być chrzestną to aż manie w żołądku kręci... Nie cierpię jej z całego serca ale wyboru nie mam bo to siostra M...

Ja właśnie wcinam śniadanko a ten mały pasożyt skacze mi po brzuchu przekręcając się w tą i z powrotem i całe śniadanko wraca tą samą droga którą przyszło...
 
Witajcie,

ja się szykuję do lekarza, na 11:15 wizyta. Jakoś się boję...martwię się,że szyjka mi się skróciła. Zobaczymy.

Co do chrzin, my mamy troszkę mało standardowy pomysł, zobaczymy czy wyjdzie. Co roku jeździmy na obozy kajakowe- sami organizujemy i mamy taka ulubioną polanę, na której się z namiotami rozkładamy. W tym roku mój tez organizuje tam obóz, no i ja mam zamiar jechać z małym, ale nie pod namiot tylko do przyczepy, zobaczymy. Właścicielem polany jest kościół i tam chcielibyśmy ochcić małego, może nawet w rzece? Zobaczymy. To na razie tak nam wpadło do głowy...fajnie by było: na tej polanie 13 lat temu się poznaliśmy i tam też spłodziliśmy Piotrusia:)))

Trzymajcie babeczki za mnie dziś kciuki,żeby było okej u tego lekarza.
Nati jejku, odpoczywaj kochana.

Miłego dzionka, odezwę się po powrocie od lekarza. Pa
super pomysl:) jak pierwsi chrześcijanie;0

oby z szyjką bylo ok, mnie tez ostatni tydzien tam kuje wiec w czw musze o tym powiedziec. trzeba teraz przetrwac te najgorsze, w sensie najb.niebezpieczne 4 tyg. ...:( dziwnie sie czuje i sie obawiam, ale widze ze my tu wszystkie takie obawy mamy
 
Dzień dobry wszystkim!
U nas dzisiaj obowiązkowe poranne wstawanie,bo o 8 ciepłą wodę zakręcili do16 - wymiennik ciepła zmieniają. Więc żeby poranną toaletę zaliczyć trezba było się zerwać.dla mnie to nie problem,bo codziennie wstaję o 6 - Malutka mnie budzi.

trafia mnie chodzenie na płaskim obcasie.
chcę sobie kupić botki, ale na obcasie.
czemu w ciąży nie można na obcasie? poza tym że nie ujdę daleko no ale ja nie chodzę wiele;)
No nie można Kochana, żeby równowagi nie starcic, się nie poslizgnąć itp. Ja mam w kozakach takie 4-5cm w sumie,razem z podeszwą, ale bardzo stabilne i jest OK. Ale z miesiac temu to ginka tak opieprzyła przy mnie jedną laskę w ciązy co w szpileczkach do niej przyszła, że szok. O moich powiedziała że są OK ;-)
Poczekaj do wiosny, odbijesz sobie :)

baby
- mnie nie od pisania na kompie odpadały, z tym sobie radziłam, ale np,zapinałam walizkę i trach, zapominałam się że mam pazurki i normalnie sprzątanie,zmywanie itp i np trach nożem. Fakt trzeba się przyzwyczaić. Ale najbardziej dobijało mnie leczenie paznokci po tipsach.

Ja sie chyba dzisiaj umówię z moją fryzjerką na jakąś mega zmianę.

Dobra lecę, dzisiaj trochę do pozałatwiania.
Miłego dzionka!!
 
Hey hey serduszkowo:-)
Mężula mnie dziś obudził z słodkim serduchem:-) ja w sumie też spałam z serduszkiem pod poduchą- rankiem jak tylko poszedł kotowi wrzucić coś do jedzenia to ja myk serducho na jego poduszkę i udaję że śpię hihihi i nie zauważyłam że obok mnie już też leżało :-D My co roku walentynki na słodko bez żadnych mega prezentów czy cóś, wieczorem kolacje zjemy dobrą ale w domciu bo te tłumy w knajpach mnie odrzucają, no i jakieś filmidło romantyczne oczywiście :)
Biore się zaraz za pieczenie ciasteczek i całą kopę 'romantycznego' prasowania:baffled:

Co do chrztu u mnie w kościółku jest na 16-tą, potem w domciu kawcia i dobre ciacho i ciepła kolacja (albo z mamcią wymyślimy coś efektowanego ale mało pracochłonnego albo zamówię) ale raczej w domciu, a jak ciepło to w ogrodzie nawet:-)

Powodzenia na dzisiejszych wizytach
 
reklama
Do fryzjera wybieram się na początku marca jak tylko pieniążki przyjdą. W tedy cięcie i farbowanie , na dwa miesiące wystarczy :P Planuję sobie jeszcze w tedy małą sesje z brzuszkiem zrobić :P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry