laski, nie nadrobie was dzis, jutro od rana..
przestraszyl mnie przypadek margoli, jutro umawiam sie na badania do tego gabinetu, co chodzilam. trudno, wydam 200zl, ale bede miec pewnosc, ze jest ok. no i kolejne nagranie w 4d, moze uda sie wyhaczyc sliczna buzie synka :-) nie, naprawde, jakos duzo tych przypadkow okropnych wokol mnie i sie stresuje. mam nadzieje, ze wizyta jeszcze w tym tygodniu.
poza tym Fiol mi sie rozchorowal, tzn na razie niezle, ale temp rosnie mu, przed spaniem mial juz 37,8. i kaszle caly czas - byli wczoraj na sankach i chyba po tym, nie wiem sama, naprawde. ale zabawe mieli przednia, takze nie zaluje :-) no ale to znaczy, ze jutro z nim zostane w domu na bank i bede obserwowac, jakieh inhalacje itp, a i we wtorek pewnie nie wyjdziemy - nati... przepraszam cie stukrotnie, ale jeszcze jutro wieczorem potwierdze, czy wtorek aktualny, czy nie.
i wczoraj mily wieczor, w ogole mily weekend, z malzem. bylismy w kinie (Jak zostac krolem - POLECAM!!! inteligentny humor, zarazem bardzo smieszny i madry film), na kolacji, a razem z rodzicami moimi udalo sie zamontowac spacerowke i kamien spadl mi z serca.
ogolnie positiv, nawet sie ciesze na sam na sam z jednym z synkow, zawsze wszedzie jestesmy razem, a tak jutro bedziemy sami :-) zawsze to fajna okazja, by poswiecic tylko jemu jednemu uwage. mam plan wyprac ubranka maluszka i Fiolek bedzi mi pomagal wybierac, co i jak :-)
kiedys tam Maksika zostawie w domku, jeszcze przed porodem.