reklama

Kwiecień 2011

Krakowianko trzymaj się cieplutko :)

Anawoj mam nadzieję, że Ci jednak przejdzie

Mitaginko Tobie też mniej bóli życzę

Mnie dzisiaj trochę pobolewa, ale niezbyt mocno wiec daję radę, trzęsawki i serducho już są ok, fenoterol już tak na mnie nie działa, nawet odstawiłam już isoptin, więc jest dobrze, mam nadziję, że 3 tyg, jeszcze jakoś wytrzymamy w dwupaku :)
 
reklama
Mitaginka - dzięki za sms-ki od Margoli, liczę że jutro dowiemy się więcej i będą to same dobre wieści, ja mam wizytę w środę i też robię sobie listę pytań, włącznie z tym odnośnie zastrzyków na rozwój płucek i ewentualnej opieki w szpitalu nad takim maluszkiem (gdyby nie chciała czekać na kwiecień)
Krakowianka, Anawoj, Justi, Koot - dzielne Babeczki trzymajcie się
Jola - jak widzę z jakich upadków wychodzi mój łobuz jak jakiś Megamocny ;) to Ty się nie martw za mocno swoim kaskaderem
Nati - jak z zaświadczeniem o cc będziesz załatwiać?
Tak się zastanawiam czy są jeszcze ciąże bez bóli, z mocą energii i bez innych "podgórek"..... rozmawiałam dzić z koleżanką-mamą 4dzieci(najstasza 19lat :), pierwsze troje rok po roku i mówiła mi że też to wszystko przerabiała-bóle, kłócia....tylko jakoś nikt nie robił z tego czegoś zagrażającego....ciekawe nie? no i przy tej różnicy wieku nie mając wyjścia jakoś to "przetrwała", w nocy niewyspana no bo trzeba było wstawać do młodych, w dzień zapierdziel...bo nie było pampersów i innych takich. No i tak sobie cały dzień dziś wmawiam, że ze mną ok., tak ma boleć i się napinać i ten brak siły to standard.....
No i jeszcze zapodałyśmy sobie z tą koleżanką temat o chorych dzieciach znajomych i chyba wymiękkam na dziś...
 
Witam na zakończenie weekendu!
Nie miałam siły i chęci żeby laptopa otwierać. Widze, że nadal męczą Was różnego typu bóle, mnie też co chwilę jakoś słabo, plecy bolą, czasem podbrzusze:-( Chyba zaczął się najgorszy okres ciąży- niby już tuż tuż a jednak lepiej jeszcze nie rodzić, obawy większe a siły mniejsze.....

Eski od margoli niepokojące:-( trzymaj się ciepło!!!
I reszta dziewuszek również!!!!
Uszy i nogi do góry!!!!
 
jutro zadzwonie do 2 przychodni jak mnie zapisza przed terminem porodu do neurologa to pojde i zobacze co mi jakis inny neurolog powie, zasugeruje, doradzi. jak nie zdaze pojsc przed terminem to bede rodzic z moim zaswiadczeniem o chorobie, jednak wierze w lekarzy i krzywdy mi ani dziecku nie dadza zrobic. i blagam nie wyprowadzajcie mnie z tego zdania :-)
 
Witam mamusie
OMG co za wiadomości , mam nadzieje ze wszystko bedzie ok
Margola trzymamy kciukasy wszystko bedzie dobrze
Krakowianko za Ciebie rownież kciukasy zaciśnięte
Nati wesz zgodze sie z Tobą , ale porozmawiaj z lekarzami komus trzeba zaufać
Powiem Wam dziwczyny ze coraz wiekszego mam sracha , naczytałam sie o tym wszystkim i poprostu trzese gaciami m mnie wyzywa ze mi neta odetnie ze jedno dziecko urodziłam i nie wiedzialam jakie duze , a teraz panikuje .:(
Trzymajcie się kobitki cieplutko
 
jutro zadzwonie do 2 przychodni jak mnie zapisza przed terminem porodu do neurologa to pojde i zobacze co mi jakis inny neurolog powie, zasugeruje, doradzi. jak nie zdaze pojsc przed terminem to bede rodzic z moim zaswiadczeniem o chorobie, jednak wierze w lekarzy i krzywdy mi ani dziecku nie dadza zrobic. i blagam nie wyprowadzajcie mnie z tego zdania :-)

Nati lekarze na pewno więdzą co robią.. to jest ich fach nie nasz:-) więc ja Cię z tego zdania wyprowadzać nie będę:))

Mitaginka przekaż Margoli, że jesteśmy z Nią! Niech się trzyma i ma dobre myśli! Jej aż łzy mi poleciały.. ale wierzę z całych sił jakie jeszcze posiadam, że będzie dobrze! Musi być!

krakowianko trzymaj się ciepło!
Kurdę...!! Mam wrażenie , ze się powoli 'sypiemy'! Dziewczyny naprawdę uważajcie na siebie...
 
Witajcie!!!

No,kurcze,nie najlepiej się dzieje wśród forumek...aż strach się bać!!!
Mam nadzieję,że w sprawie córeczki Margoli-sprawa wyjaśni się pozytywnie i Margola będzie się cieszyć ostatnimi tygodniami ciąży...

Moja Marysia jak większość dzieci-miała słyszalne,delikatne szmery nad serduszkiem-byliśmy z nią u kardiologa dziecięcego z Katowic i wyszło na to,że to szmery niewinne,czyli takie,z których dziecko wyrasta.A dzieje się to podczas wzrostu dziecka i jego rozwoju,kiedy to serce nie nadąża z przepływem krwi i ona szumi-stąd te szmery.Ale nim postawiono diagnozę-były obawy i to wielkie,więc wyobrażam sobie,co może czuć Margola...

anawoj-trzymaj się cieplutko,kochana,dasz radę:))

krakowianko-Tobie tego samego:))

Ja już uciekam,jestem zmęczona,tak więc-dobrej i spokojnej nocy,z zaciśniętymi nogami;-)
 
justi odpisałam margoli, że wszystkie jesteśmy z nią myślami, że przesyłamy dużo sił i wiary, i że mamy nadzieję, że jutro przyniesie pozytywne wieści. Nie będę poki co do niej teraz pisać, bo bidulka śpi po tych lekach uspokajających...i niech śpi aż do rana- a jutro oby naprawdę się coś wyjaśniło

erba bo to tak jest, że im więcej się wie, im więcej się czyta itd., tym w gruncie rzeczy jest gorzej...a jak człowiek żyje w nieświadomości, to jest jakiś taki "bezpieczniejszy"
 
laski, nie nadrobie was dzis, jutro od rana..

przestraszyl mnie przypadek margoli, jutro umawiam sie na badania do tego gabinetu, co chodzilam. trudno, wydam 200zl, ale bede miec pewnosc, ze jest ok. no i kolejne nagranie w 4d, moze uda sie wyhaczyc sliczna buzie synka :-) nie, naprawde, jakos duzo tych przypadkow okropnych wokol mnie i sie stresuje. mam nadzieje, ze wizyta jeszcze w tym tygodniu.

poza tym Fiol mi sie rozchorowal, tzn na razie niezle, ale temp rosnie mu, przed spaniem mial juz 37,8. i kaszle caly czas - byli wczoraj na sankach i chyba po tym, nie wiem sama, naprawde. ale zabawe mieli przednia, takze nie zaluje :-) no ale to znaczy, ze jutro z nim zostane w domu na bank i bede obserwowac, jakieh inhalacje itp, a i we wtorek pewnie nie wyjdziemy - nati... przepraszam cie stukrotnie, ale jeszcze jutro wieczorem potwierdze, czy wtorek aktualny, czy nie.

i wczoraj mily wieczor, w ogole mily weekend, z malzem. bylismy w kinie (Jak zostac krolem - POLECAM!!! inteligentny humor, zarazem bardzo smieszny i madry film), na kolacji, a razem z rodzicami moimi udalo sie zamontowac spacerowke i kamien spadl mi z serca.

ogolnie positiv, nawet sie ciesze na sam na sam z jednym z synkow, zawsze wszedzie jestesmy razem, a tak jutro bedziemy sami :-) zawsze to fajna okazja, by poswiecic tylko jemu jednemu uwage. mam plan wyprac ubranka maluszka i Fiolek bedzi mi pomagal wybierac, co i jak :-)
kiedys tam Maksika zostawie w domku, jeszcze przed porodem.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry