reklama

Kwiecień 2011

Cucumber ja specjalistką nie jestem, robiłam zwykłym krzyżykiem, igła z pasmanterii do wyszywania, materiał sztywny z nadrukiem trzymałam w łapkach i wygodnie, masz dla ciekawości link do kubusia ,któego wyszywam teraz i do aukcji a muliną, tania i jakość ok;) powodzenia:) ja póki co wymyśliłam małe 3 obrazki obok siebie, za nic większego się nie brałam, bo bałam się ,że po 10 latach przerwy zbyt szybko mi się znudzi, a tymczasem fajnie czymś zająć łapki choćby oglądając tv
Kanwa DysneyKubuś Puchatek B006 artgallery (1464907751) - Aukcje - Onet.pl. Aukcje internetowe dla każdego.

Mulina Ariadna - 0,85 zł / sztuka !!!!!!!!!!!!! (1462708695) - Aukcje - Onet.pl. Aukcje internetowe dla każdego.
 
reklama
hej babeczki z wieczora. co nieco nadrobilam i mam was dosc ;-) :-D

morgaine,
odn. usg, to tez tak nie generalizuj ;-) ja np chodze na usg do dobrego specjalisty (a jednoczesnie poloznika) i na kazdej wizycie oglada wszystkie narzady dziecka, watrobe, nerki, mozg, serce, do tego wody, przeplywy, tetno itp. a na usg tym diagnostycznym (bede w tej ciazy 3 raz, przesadzam, ale pierwsze dwa w kierunku torbieli wykrytej w splocie pajeczynowki, na szczescie zanikla bez echa) mam robione to samo, tylko na lepszym, wyrazniejszym sprzecie i moze dokladniej (wnosze tylko po dlugosci badania, ale moj gin jest dobrym specem i moze po prostu mniej czasu potrzebuje) + obraz w 3/4D. gdy chcialam isc na badanie w kierunku diagnozy serca wyslal mnie do innego lekarza, ktory sie w tym specjalizuje (to przy Filipie mialam taka jazde). ale nie uwazam, ze robi mi usg po to, zeby wiecej kasy wyciagnac czy cokolwiek.
nie zgodze sie z tym, ze w pl usg jest do bani. nie zgodze sie tez absolutnie z tym, ze nasza sluzba zdrowia jest gorsza od "zagranicznej". bylam w szpitalach we francji i to wg mnie jest koszmar, z tego, co asiunia wielokrotnie pisala - w uk tez nie jest tak cudownie. moich problemow w pl nigdy nie zbagatelizowano, zawsze - choc nieraz z lachy, to fakt, z okropna obojetnoscia, to fakt - sprawdzono wszystkie moje podejrzenia - ilekroc trafialam na IP. takze nie przesadzajmy, nie zyjemy w jakims dziwnym zascianku. moim zdaniem to jest super, ze mozna kontrolowac regularnie wzrost dziecka, wlasnie przeplywy, uklad pepowiny itp, itd. jestem dzieki temu spokojniejsza.

justi, no prosze! czemu sie nie chwalilas takim mezem? :-D ale fajnie :-) bedzie maly mistrz na forum :-)

co do krwi pepowinowej - mam nadzieje, ze nie ebdzie potrzebna, bo chociaz mam chetke, to nie zrobie tego, zal mi pieniedzy. ale bede sobie plula w brode totalnie, jesli - jesli. brrr...

eywa, ja uwielbiam chinszczyzne - przywiozlam z anglii maseeee dziwnych przypraw, sosow itp i nieraz probujemy, ale nie wychodzi za dobrze :-/ znaczy zawsze zjadamy, ale "TO" to nie jest ;-)

Fiol bidulek prawdziwy.. naprawde mocno byl rozpalony. poki co dostal leki przed spaniem (tzn o 20) i troche pokasluje przez sen, ale rzadko. no nic, zobaczymy.
 
ja mialam szyc posciel... mialam...

no ale do porodu co najmniej 6 tygodni, moze zdaze??

:-D :-D :-D

ale, zuzanna!!!! przepiekne motylki!!! swietna alternatywa karuzelki :-) ja dla Fiolka wymalowalam na scianie wazki ;-) ale teraz juz nie bede mazac po scianach. a co tam. kupie ladna posciel, niech ma. ;-) :-D
 
aha- tak w ogóle proponuję stworzenie osobnego wątku, gdzie będziemy zamieszczać tylko fotki naszych kwietniowych dzieciaczków :) np, dzisiejsze śliczne foty Oliviera nikną wśród innych zdjęć i za kilka dni trudno je będzie odnaleźć.
Proszę więc pandorkę lub jolę.24 o otwarcie takiego tematu :) myślę, że to dobry pomysł!

Popieram świetny pomysł :)

miałam jeszcze napisać o krwi pępowinowej
otóż na ostatnich zaj. na SR przyszła pani z banku krwi i co nieco o tym powiedziała,
1. w polsce było dopiero 5 przypadków wykorzystania takiej krwi i sa to zbyt świeze przypadki by poweidzieć, że się udało
2. przeważnie krwi jest na tyle , ze wystarcza dla osoby o wadze do ok. 30 kg(dane uśrednione)
3. w polsce jest to jeszcze w powijakach, niewiele jeszcze wiadomo na ten temat
4. przypadków w których można obecnie wykorzystac taką krew jest ok. 80 a lista wszystkich mozliwych chorób jest o wiele dłuższa
5. koszty początkowe samego pobrania i przygotowania do zamrożenia to ok. 2000 zł a za kazdy rok ok. 400-450 zł za przechowywanie
6. nawet jeśli taka krew okaze się mozliwa do wykorzystania to jaką mamy pewność ze nasz szanowny NFZ opłaci koszty takiego leczenia...

Jak dla mnie to zbyt dużo ale i wątpliwości jak na takie koszty, więc zdecydowanie jestem przeciwna wydawaniu takich pieniędzy na to
 
Ostatnia edycja:
Jolu a możesz wrzucić tam fotkę małego Oliwiera?
i proponuję by tam były tylko fotki, bez komentarzy, łatwiej wtedy bedzie przeglądać zdjęcia :)
co Wy na to?
 
reklama
mitaginka GRATULACJE I TRZYMAJ SIE DO TEGO KWIETNIA!! najwyzej do Egiptu rodzic polecisz zeby go złapać;)
acronka dla Ciebie również gratki:) i super opis usg!!! na pewno możesz byc teraz spokojna!!
aenye popieram, nie dawaj na razie antybiotyku. duzo zdrówka dla Fioła
podziwiam Was :) ja mogłabym tyle pożytecznych rzeczy zrobić- obrazki jak eywa lub motylki jak zuzanna, ale najnormalniej w świecie mi się nie chce ;) no i umiejętności brak...nie lubię takich manualnych zajęć :P
z Twoja figura tez bym wolala lezec i paczki wcinac niz kalorie na wyszywaniu spalac hahahah;)
morgaine,[/B] odn. usg, to tez tak nie generalizuj ;-) ja np chodze na usg do dobrego specjalisty (a jednoczesnie poloznika) i na kazdej wizycie oglada wszystkie narzady dziecka, watrobe, nerki, mozg, serce, do tego wody, przeplywy, tetno itp. a na usg tym diagnostycznym (bede w tej ciazy 3 raz, przesadzam, ale pierwsze dwa w kierunku torbieli wykrytej w splocie pajeczynowki, na szczescie zanikla bez echa) mam robione to samo, tylko na lepszym, wyrazniejszym sprzecie i moze dokladniej (wnosze tylko po dlugosci badania, ale moj gin jest dobrym specem i moze po prostu mniej czasu potrzebuje) + obraz w 3/4D. gdy chcialam isc na badanie w kierunku diagnozy serca wyslal mnie do innego lekarza, ktory sie w tym specjalizuje (to przy Filipie mialam taka jazde). ale nie uwazam, ze robi mi usg po to, zeby wiecej kasy wyciagnac czy cokolwiek.
nie zgodze sie z tym, ze w pl usg jest do bani. nie zgodze sie tez absolutnie z tym, ze nasza sluzba zdrowia jest gorsza od "zagranicznej". bylam w szpitalach we francji i to wg mnie jest koszmar, z tego, co asiunia wielokrotnie pisala - w uk tez nie jest tak cudownie. moich problemow w pl nigdy nie zbagatelizowano, zawsze - choc nieraz z lachy, to fakt, z okropna obojetnoscia, to fakt - sprawdzono wszystkie moje podejrzenia - ilekroc trafialam na IP. takze nie przesadzajmy, nie zyjemy w jakims dziwnym zascianku. moim zdaniem to jest super, ze mozna kontrolowac regularnie wzrost dziecka, wlasnie przeplywy, uklad pepowiny itp, itd. jestem dzieki temu spokojniejsza.

nie chcialam generalizowac. wiele razy pisalam ze zdecydowalam sie w ostatniej chwili w ciazy ze Starszakiem wrocic na porod do polski i nie zaluje. uwazam ze lepiej rodzic tu, ze mamy dobrych specjalistow w wielu dziedzinach-wszak sa oni wlasnie w uk doceniani niezmiernie!
znam jednak WIELE przypadkow, gdzie ginekolodzy otwieraja sobie prywatne gabinety, kupuja jakikolwiek sprzet i robia usg w ciazy nie kierujac do specjalisty czy nie polecajac chocby takich wlasnie specjalistycznych badan 2 x w ciazy.
tym razem chodzę na tzw.kase chorych i przyznam szczerze jestem baaardzo zadowolona, bo mimo ze przysluguja mi 3 usg w ciazy(mialam 4 bo jedno dodatkowe dla sprawdzenia musialam miec) to uczciwie mi powiedzialy ze jak chce sprawdzic wszystkie narzady - tak jak Ty parę razy bylas u specjalisty czy acronka - to mam olac jakies 3D dla picu i jechac do Katowic, na badania prenatalne w tym a tym tygodniu (podala mi dwa terminy, jeden w Iszym trymestrze, potem przypomniala mi o tym w IIgim trymestrze) i tam kardiolog oceni serduszko itd.
znam parę przypadkow gdize lekarze patrzyli co 3 tyg.na obraz usg a nie widzieli podstawowych wad ktore wyszly po porodzie.
nie chcialam generalizowac, nie chcialo mi sie tylko pisac w nawiasie slow: chyba ze ktos chodzi do specjalisty, ktory uzywa super sprzetu itd.
zgeneralizowałam tylko takie male gabineciki prywatne, ktore maja usg dla picu i zyja z tego ze dają L4 na zawolanie, bo jak nie ma wskazan to nie kazdy lekarz da...

teraz co nieco o mnie.
4 nad ranem, może sen przyjdzie...
martwilam sie troche ruchami mojej dzidzi i poltorej godz.temu zaczelam liczyc bo od 18tej nic nie czulam!! no i bylo w ciagu 20 min. 10 ruchow, akurat sie obudzila jak mama sie przestraszyla:)
zycze wszystkim kwietnioweczkom aby pospaly sobie lepiej niz ja i milego dnia:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry