reklama

Kwiecień 2011

krakowianko jesteś bardzo silna-a jeśli Ci to potrzebne to narzekaj tu sobie ile chcesz-zobaczysz już niedługo na pewno wszystko będzie dobrze i za jakiś czas będziecie to tylko wspominać jak zły sen,a Wasze zdrowe maleństwo wszystko Ci wynagrodzi-przytulam mocno:*
Lenka dopiero teraz doczytałam twój post-też bardzo współczuje-i mam nadzieję, że uda się kotka uratować-dla mnie moje psy były mi bliższe niż większość ludzi-wiem co to znaczy zegnać się z ukochanym przyjacielem i nikomu tego nie życzę-mam nadzieję, że nie będziesz musiała teraz znowu przez to przechodzić:*trzymam kciuki za kotka
 
reklama
margola, to moze byc cholesstaza, lepiej sprawdz! koniecznie!

margola - czy to aby nie cholestaza?!

dziewczyny, co to za świństwo? zaraz grzebnę w necie, choć bardzo chciałam tego uniknąć.. Swędzi wszystko niemiłosiernie dalej. od koniuszka palca, przez czubek głowy, pachy, ramiona, plecy, dup.., nogi, stopy, policzki, brodę- no wszystko! W nocy myślałam że sie po rękach zadrapie, aż sobie takie wybroczyny porobiłam, siniakowe kropeczki..
Kaszel mój sie zmniejsza co mnie b cieszy bo może szyjka przestanie sie skracać i otwierać..

Krakowianko, słońce, nie możesz sie tak przejmować. na bank wszystko sie ułoży i będzie dobrze! później zapomnisz o tych przebojach, a teraz poprostu trzeba to wszystko przeżyć. Jesteś bardzo dzielna, wierzę w Ciebie!!!!!!!!!

Nati kochana, nogi w góre i zaciskaj nie zapominając o równym oddechu! i ZERO stresu! przecież musi być dobrze!!!!!!!!

eeeej no dziewczyny, musi być dobrze!

dobra, lece w net szukać info.
 
Morgaine - a w ucho chcesz? :-D jak ja mam tak do kwietnia chodzić, to się załamię!! w poniedziałek idę do lakarza w Łomży "profilaktycznie" niech zerknie, czy coś się dalej rozwiera. ehhh, już Wam nie będę nudzić, jak mnie boli.
Lenka - mam nadzieję, że kotek jednak się wyleczy. żal zwierzaczka.
Nati - trzymaj się, ważne że pod kontrolą jesteś!!
Krakowianka - a narzekaj kobieto, niby komu można o tym wszystkim opowiadać, jak nie babom, które najlepiej rozumieją Twoją sytuację?? lekarze zawsze uważają, że kobieta przesadza. jak ja mówię, że mnie ostro kłuje szyjka, bo dzidziol sięwciska, to mi odpowiedział pan, że mam niski próg bólu. kur......mać znalazł się specjalista. a co on o tym może wiedzieć?

a w ogóle to mam taką wizję, że przy wcześniejszych porodach szyjka rozwierała mi się szybko ( no w miarę) i bardzo boleśnie,a teraz rozłożyła sobie rozwieranie na kilka dni i tak po milimetrze codziennie, więc "mniej" będzie bolało. po prostu któegoś dnia dojdzie do 10cm, Michaś wyskoczy i po robocie. ( głupieje kobiety, głupieje!!!)
 
anawoj nie no anawoj ja się w kolejkę nie wciskam, przede mną (pewnie;P) urodzisz, ale wiesz na kiedy to masz ten termin?? mówię Ci jeszcze 3 tyg daj szyjce:D:D


krakowianka co Ty w ogóle piszesz??!! silna kobitka z Ciebie, tyle czasu w szpitalu!! daj spokój, wyżalaj się ile chcesz i tak wszystkie Cie podziwiamy.

Ile Wy biedactwa w szpitalu musicie przejść, to my nie powinnyśmy narzekać!!


Cucumber masz szczury w domu?? łoo matko!:szok:

...no i zapomniałam co to każdej z was miałam napisać, tylko te szczury mi utkwiły w głowie...

a baby pączusia do kawy nie było, jakoś mi już tego nie brakuje, przeszło mi, pewnie temu że mitaginka się nie raczy pączusiami z nami... :(

a kawa była paskudna:wściekła/y:, bo skończyła się Illy a ja jeśli chodzi o kawę to wybredna na maxa jestem, no i fuj fuj fuj!! trzeba jakąś kupić dzisiaj bo nie wytrzymam...

M nie ma, pojechał do kumpla, wróci za 2 godz moze i ma poodkurzać i umyć podłogi:D zobaczymy co mu z tego wyjdzie... ja się za to nie biorę bo potem leżę ze skurczami dwa dni!!

lenka współczuję. ja też niedawno straciłam kotka. może to faktycznie coś od wody skoro drugi kotek na to samo chorował...:confused::nerd:
 
Ostatnia edycja:
Morgaine - obecny lekarz twierdzi, że mam termin 20/26 marca. ja obstawiałam od początku 26 marca. sie zobaczy jak to będzie
dziś miałam koszmarny sen. "pojechaliśmy z Pawłem po coś na Litwę( nam bliżej do Kowna niż do Warszawy) i złapały mnie bóle. więc cóż, spadamy do najbliższego szpitala. a tam pani doktor mówi, że mam się kłaść na oddział, a że jest sobota, to dopiero w poniedziałek lekarz mnie obejrzy. więc ja panika....zaczęłam jakiegoś lekarza szukać, prosić, niech mnie zbada. w końcu taki miły starszy pan się znalazł ale mówi, że - nie może na oddziale, tylko tak cichaczem, więc szukalismy miejsca i w końcu zaproponował gdzieś na dworze,...."
na szczęście Paweł mnie obudził, normalnie załamka.
 
internet, skarbnica wiedzy...........


"najwazniejsze zeby nie lekcewazyc pierwszych objawow tj. swedzenia skory. o ile skóra swedzi tylko na brzuchu, to moze to byc efekt rozciagania jej w wyniku ciazy, ale jesli swedza dlonie i stopy to ewedentnie jest to objawem cholestazy"

no i w poniedziałek chyba wybiorę sie na badania. tylko że tu wszędzie piszą, że ciężarna do porodu zostaje hospitalizowana, bo to świństwo może powodować wcześniejszy poród, no i generalnie jest dużym zagrożeniem dla maluszka. Boszzz...... jak ja mam już dość!!!!!!!!
 
Margola, ja się niespecjalnie znam na chorobach w ciąży, ale o tej cholestazie akurat słyszałam i... ja bym na Twoim miejscu od razu do lekarza na IP pojechała się pokazać, nie czekała do poniedziałku. Wiem, że masz już dość IP, ale...

Dziewczyny, jesteście kochane, dziękuję. :*
 
anawoj, bo mężczyźni lekarze nie potrafią sobie wyobrazić tego bólu nawet. Poza tym kobiety chyba i tak mają wyższy próg bólu niż faceci. Ja kiedyś słyszałam od położnej jak broniła pacjentki, która przeżywała ból. On jej mówi: i co pani tak przeżywa, niech się pani uspokoi. Na to położna: panie doktorze, czy ktoś kiedyś pana kopnął w jaja? Bolało? To niech sobie pan wyobrazi, że ktoś pana tak kopie co 10 minut przez 10 godzin.

Morgaine, a mam i to dwa a właściwie dwie szczurzyce :) Kupiliśmy pod koniec czerwca, żeby zobaczyć czy się nadajemy na rodziców :P A miesiąc później się okazało, że szybciej się dowiem, czy się nadajemy ;)
 
krakowianka.......... wieeeeeeeeemmmmmmmm... ale ja naprawdę mam juz dość... M pojechał do pracy, Iga zasmarkana jeszcze leży, mnie też dopiero przechodzi... nie chce tam jechać. Boję się.
nie, nie będę panikować. może się nie zadrapię?!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry