Morgaine
Byle do 2030tego;-)
pewnie urodzę niedługo. od kilku godzin do kilku dni. już przyzwyczajam się do tej myśli
nie mam siły siedzieć przy kompie, idę może trochę pośpię
anawoj teraz już tylko odpoczywaj i śpij, będziesz niedługo dużo sił potrzebowała
trzymamy kciuki za szczęśliwe rozwiązanie. oby już niedługo skoro jesteście gotowi
edit: o 1 w nocy wstałam na siusiu. i tak sobie pomyślałam, jakby mi tak w nocy wody odeszły, to normalnie nie chce mi się rodizć!! taka śpiąca...
Starszaka rodziłam w nocy i nie powiem, było ciężko. zasypiałam między skurczami, a skurcze co 3 min!! to kiedy ja zdążyłam zasnąć się do dzisiaj zastanawiam??!!
Młodego już po południu rodziłam i naprawdę miałam więcej sił i jakoś ten ból był do zniesienia (a może temu że to już drugi raz był), a poza tym, potem noc i jakoś człowiek po porodzie od razu w normalny rytm wpadł. ze Starszakiem odsypiałam 4 doby w szpitalu (dobrze że mi pozwolił) budziłam się tylko na karmienie go, obchód rano, prysznice i posiłki. nie robiłam nic więcej, żadnej książki, gości poza moimi rodzicami i M, który siedział a ja spałam
także proszę, proszę, wszystkie rodźmy w dzień!!
Ostatnia edycja:

Poza tym i tak nie bralabym do glowy zadnych komentarzy, robie co uwazam za sluszne, to w koncu moje cialo i moje dziecko. Kazda kobieta ma/miala swoja szanse by zajac sie swoja ciaza i potem dzieckiem, wiec od cudzych dzieci im wara ;-) Szkoda nerwow. Glowa do gory! :-)
Pierwszyzna! anawoj podziwiam! No i jakby nie bylo troche zazdroszcze, ze to juz tuz tuz... :-)
:-)