klaudencja, gratluluję udanej wizyty
o 1 w nocy wstałam na siusiu. i tak sobie pomyślałam, jakby mi tak w nocy wody odeszły, to normalnie nie chce mi się rodizć!! taka śpiąca...
To samo myślałam jak ostatnio w nocy miałam te silne skurcze. Miałam ochotę spać a nie mieć skurcze czy rodzić.
dranissimo, super, że udana wizyta
no to łagodnie się z Tobą obeszli

jak byłam ostatnio w szpitalu leżała ze mną laska która miała kontrolę w czasie pobytu w szpitalu i jak wyszła to musiała zaświadczenie ze szpitala dostarczyć- nawet wypisu nie chcieli a też miała l4 "chodzące" Pani jej powiedziała że to znaczy tylko tyle że może po domu chodzić a nie wychodzić gdzie chce....
No to się nie zdziwię jak i do mnie zawitają, bo ja mam chodzące ale skoro i takie kontrolują. Zresztą można chodzić po domu ale na wizyty do lekarza też można wyjść przecież. Idiotyczne przepisy.
Dzwoniłam dzisiaj do ZUSu, bo jeszcze nie dostałam przelewu. Dowiedziałam się, że dopiero 16 lutego wpłynęło zwolnienie i kazali mi dzwonić 15 marca, żeby się dowiedzieć, czy "sprawa zostanie pozytywnie rozpatrzona". Nosz kurcze, jak mogłaby być negatywnie rozpatrzona skoro jestem w ciąży na zwolnieniu od końca grudnia. Chyba nie ma innej opcji jak wypłacenie mi tego zasiłku chorobowego? Może babka miała odnotowane, że kontrola w pracy i dlatego tak powiedziała. Taa na pewno w 8 miesiącu ciąży pracowałabym będąc na zwolnieniu. Tylko wkurzają człowieka. I weź tu czekaj na pieniądze jak w każdej chwili możesz urodzić...
Ja dzisiaj miałam gości

Koleżanka z 11-miesięczną córką przyszła

Ale fajna ta mała. Akurat miała się czym u nas bawić, bo mąż przyniósł zabawki od znajomych. Aaaa ja już chce mieć swoją Gabrysię przy sobie.
A apropo
Mitaginki to może się zdarzyć, że szyjka się zamknie. Właśnie się dowiedziałam, że koleżanka, która miała przymusowe leżenie plackiem, bo miała rozwarcie już w 34 tygodniu już tego rozwarcia nie ma. A akurat już by mogła bezpiecznie rodzić a tu szyjka spowrotem zamknięta.