hej Kwietnióweczki,
Anawoj - już nawet o Tobie mojemu mężowi opowiadałam, twardzielka z Ciebie podziwiam, a co do cc nie ma reguły kilka moich kumpelek po fizjologicznym miało dzieci z zapaleniem płuc, kiedyś słyszałam, że to zależy od higiemny szpitala...nie wiem ile w tym prawdy. Tak się zastanawiam nad ich podejściem, oni wolą żebyś tak krążyła między domem a szpitalem niż przyspieszyć poród.....no ale ja bym na Twoim miejscu pewnie też im zaufała...co robić...
Ciekawe co z tą
Nati jest, że ma takie objawy...trzymam kciuki
Mitaginki też mi szkoda...ciągle tu na bb dziewczyny piszą o rozbieżnościach w podawaniu wagi, a oni ją tam stresują...ale pewnie to, że nie mogą wyciszyć skurczy decyduje, że musi zostać..
Krakowianka, Marma - dzielne jesteście ja bym tam pewnie wymiękła, choć kto wie czasem trzeba spokornieć...my tu powinnyśmy jakiś rozrywek Wam szukać...a nie tylko jeden serial pt. Pościel reżyseria i scenariusz
Morgaine
Margola to chyba Ty pisałaś o bracie i pralce....apeluje do Was mamy przyszłe i obecne nauczcie synów prać, bo to jest wina kobiet, że oni tego nie potrafią

i tu nie ma się co śmiać tylko płakać...potem żony się męczą

no ale jakiś podział musi być ktoś pierze, a ktoś kocioł czyści, czy inne sprawy załatwia... dobrze, że wiedział gdzie zadzwonić
a ze spraw przyziemnych czosnek na mnie nie działa już

Aenye mnie zaraziła

a mój junior kaszle już 8 dzień............ mój jak coś zje za dużo, albo wytrąbi cały sok na 1 raz to też wymiotuje.......co za los
a
Koot dobrze, że już jesteś podłączona do sieci i na swoim
sorki za tak długi post, ale nie mogłam doczytać głównego
no i jeszcze witam nową Kwietniówkę, ja z Borysem miałam termin na 16go, a urodził się 9go
i gratuluję wizyt, jakieś bardziej optymistyczne ostatnio
