Morgaine
Byle do 2030tego;-)
asiunia właśnie a mama nie da rady podjechać do Josha i podwieźć Cię na IP. czekałaby z Joshem w aucie? kurde ja coś w uk na biegunkę brałam ale nie pamiętam jak się nazywa. saszetki jakieś w bootsie kupiłam. z domowych sposobów to jedynie cola, ew. herbata gorzka i tosty i nic więcej!
mitaginka dlaczego musisz wytrzymać jeszcze 3 tyg? przecież dzieciątko dostało coś na rozwój płucek i pewnie bezpieczny termin u Ciebie dużo szybciej. nie stresuj się, myślę że już jesteś gotowa, ew. jeszcze tydzień i będzie naprawdę dobrze!
cucumber ja mam to samo. w wymazie wyszło to co Tobie plus jeszcze coś. 6 dni antybiotyk dopochwowo i potem kolejny posiew czy wytępione dziadostwo! może leż teraz przez te 6 dni, łykaj dużo magnezu (w dużych ilościach działa dużo lepiej niż nospa podobno), faktycznie jakby się coś zaczęło wcześniej to sama nie wiem czy cc czy sn nie byłoby zbyt ryzykowne?
ja też się potwornie czuję a mam jechać z dzieciem do fryzjera i potem chciałam iść z nim czapkę mu kupić cieńszą...bo ma taką z zeszłej jesieni i uszka mu odsłania. cholera a brzuch boli, niedobrze mi. zjadłam 2 ogórasy kiszone, po tym trochę lepiej 'smakowo w buzi' ale jak chodzę to mnie pachwiny bolą. coś czuję że nici z dzisiejszych planów.
ale mam poprasowane wszystko dla Groszkowej;-) za to nie ma obiadu.
zaraz coś muszę pokombinować na szybko dla Młodego i kurczaka wstawić...ehhh ale mi źle dzisiaj :-(
mitaginka dlaczego musisz wytrzymać jeszcze 3 tyg? przecież dzieciątko dostało coś na rozwój płucek i pewnie bezpieczny termin u Ciebie dużo szybciej. nie stresuj się, myślę że już jesteś gotowa, ew. jeszcze tydzień i będzie naprawdę dobrze!
cucumber ja mam to samo. w wymazie wyszło to co Tobie plus jeszcze coś. 6 dni antybiotyk dopochwowo i potem kolejny posiew czy wytępione dziadostwo! może leż teraz przez te 6 dni, łykaj dużo magnezu (w dużych ilościach działa dużo lepiej niż nospa podobno), faktycznie jakby się coś zaczęło wcześniej to sama nie wiem czy cc czy sn nie byłoby zbyt ryzykowne?
ja też się potwornie czuję a mam jechać z dzieciem do fryzjera i potem chciałam iść z nim czapkę mu kupić cieńszą...bo ma taką z zeszłej jesieni i uszka mu odsłania. cholera a brzuch boli, niedobrze mi. zjadłam 2 ogórasy kiszone, po tym trochę lepiej 'smakowo w buzi' ale jak chodzę to mnie pachwiny bolą. coś czuję że nici z dzisiejszych planów.
ale mam poprasowane wszystko dla Groszkowej;-) za to nie ma obiadu.
zaraz coś muszę pokombinować na szybko dla Młodego i kurczaka wstawić...ehhh ale mi źle dzisiaj :-(

normalnie pierwszy raz chyba w zyciu. poszlo na nogi, nie oparzylam sie na szczescie, ale nerwa mam od razu. i mokry dywan caly (bo oczywiscie mam malenki dywan w salonie, a reszta chaty w podlodze, z ktorej szast prast i byloby wytarte - to nie, musialo sie wylac akurat na ten dywanik!!!!)
gratulacje. Z tymi ubrankami to dalas mi do myslenia, nie wiem czy ja nie musze troche przeakowac tego newborn, w sumie Olek ledwie wszedla w takiego pajaca po urodzeniu

