dzieki za pocieszenie, dziewczyny. no mnie tez cycki juz nie bola, nie chce mi sie czesciej sikac, nie mam zadnych zatwardzen, spie jak dziecko - jak zwykle... no po prostu jakby nigdy nic. wiec betke zrobie. ale jakos - oprocz chwilowego zestresowania wtedy, przy niby-plamieniach - czuje, ze wszystko jest dobrze :-) i bedzie. jakis taki psychiczny luz mam. oby to byl dobry znak!
aligator, jakie mialas dramatyczne przezycia... nie chce sobie nawet wyobrazac twojego bolu :-( a dlaczegi malenstwo zmarlo w 30tc..? tak pozno, kiedy juz wydawaloby sie, wszystko skonczy sie dobrze... strasznie ci wspolczuje. jak nie chcesz, to oczywiscie nie mow. teraz na penwo bedzie wszystko dobrze :-) w koncu do trzech razy sztuka, jak mowia ;-) ja trzy razy do dziewczynki, a ty trzy razy do zdrowego, slicznego paczusia :-)
co do bety - jasne, tylko musisz pamietac, ze kazdy organizm jest inny, a beta bada hormon, ktory sie wydziela w ciazy. i to u kazdego troche inaczej rosnie. najwazniejsze, zeby przyroslo te 100% przez dwa dni.ale sama jestem ciekawa :-)
tylko jak dlugie mialas cykle? ja bardzo krotkie, 24-26 dni, wiec to tez inaczej.. moje zaplodnienie mialo miejsce ok. 18 lipca ;-)
pandorka, nie, nie literowka ;-) smielismy sie, ze nasze dzieci maja imiona jak Felipe Massa ;-) i jak Fiolek byl maly, mowilismy na niego Felipe. a Masio.. no tak wyszlo, jakos nigdy nie mowilismy Maksio, tylko od razu Masio, Masik, Masionek, Masiątko. ale ma Maksymilian ;-)