Hej jestem już po pracy okropnie padnięta,ale szybko czytam co u was. Madziu współczuję ząbka.Widzę że wiele z nas jest już
po przejściach razem będzie nam łatwiej.To prawda największe zmartwienie jak jest brak objawów:-(przechodziłam to już i dlatego się ciesze jak jest coś nie tak a zaczeło mnie mdlić. Będę pózniej teraz muszę odpocząć ,narka
po przejściach razem będzie nam łatwiej.To prawda największe zmartwienie jak jest brak objawów:-(przechodziłam to już i dlatego się ciesze jak jest coś nie tak a zaczeło mnie mdlić. Będę pózniej teraz muszę odpocząć ,narka
moje stały się baaardzo wrażliwe i do tego wyskoczył mi jakiś ropień, po prostu koszmar