ehhh, dzięki.
dobrze, że lekarza mam naprawdę fantastycznego. w niedzielę o północy odbierze telefon, załatwił mi prywatną cesarkę u kolegi ( na nfz, więc za free) pilnuje moich nerek i jest na prawdę niesamowitym facetem. ufam mu...ale wiecie, smutki się czasem przyplątają i człowiek martwi się niewiadomo czym
byliśmy na spacerze, ze 2 km przeszłam i młody nie zasnął. po powrocie przed domek, przekazałam wózek tatusiowi, a sama położyłam się, bo brak mi tchu...a ten wraca po 2 minutach i mówi,że młody śpi. no i gdzie tu sprawiedliwość?????
pamiętacie Seweryna Krajewskiego? hehe, właśnie znalazłam starą kartę pamięci z jeszcze starszymi utworami i sobie słucham....moje ukochane Stare Dobre Małżeństwo na pewno poprawi mi humor. chyba to jednak hormony mi szaleją...
mam intymne pytanie. macie w ogóle ochotę na sex? od kiedy zaszłam w ciąże mam kryzys. normalnie jak nigdy

madziu współczuję ząbka, 3 miesiące temu usunęłam górną 8, ale z porządnym znieczuleniem i u dobrego lekarza. trwało 3 minuty i nic a nic nie bolało nawet po ustąpieniu znieczulenia. to chyba jakiś ewenement. teraz nie boli ząb, tylko dziąsło, które "rozerwało się" gdy 8 wylazła i resztka leży na zębie. i takie tam...