Nie mogę Was doczytać! Co już doczytam, mam odpisać, to nagle patrzę, że doszła strona nowa ;p
Ktoś w ogóle wie, co się dzieje z Adi?
Fajnie macie, że macie chociaż te przepowiadające... u mnie po tej jednej nocy cisza... a naprawdę chciałabym się rozpakować w przyszłym tyg...
Ja idę rano zrobić morfologię i mocz... w czwartek gin, ciekawe, co mi powie...
Poszłam za Waszymi radami i udało mi się pogadać z mężulem... i ustaliliśmy, jak ma wyglądać poród

i nawet nie było problemu

i jeżeli tylko będzie na miejscu, to będzie ze mną

a wiecie może jak to jest w Gdyni? Czy ojciec dziecka może być przed porodem ze mną? Czy musimy zgłaszać rodzinny (mimo że na samym porodzie go nie będzie)? I jak zgłaszać rodzinny, to o ile wcześniej?
Mnie też wkurza, że ciągle ktoś pyta, czy to już... termin mam na 10, a dzwoni tata "i jak, rodzisz?" albo mama (z którą mieszkam!)po tym jak mnie cały dzień nie było w domu dzwoni i się pyta "wszystko ok, nie rodzisz?"
dziewczyny.. a uświadomcie mnie trochę.. w co ubieracie maluchy na kwietniowe wyjście ze szpitala? bo ja zielona jestem, jeśli o takie rzeczy idzie...