reklama

Kwiecień 2011

meriderka ja Folic i Prenatal DHA (kwasy omega 3) i do tej pory raz na kilka dni wielowitaminowo-mineralną Maternę bo moje odżywianie przy mdlościach i dziwnych smakach byo dalekie od ideału.Teraz gdy dziecko większe będe brać prawie codziennie Maternę i kwasy Omega i obiecuje solennie sobie,że będę już jeść lepiej tzn nie tylko nie jeść niezdrowych ale dostarczać to co trzeba tj. 5x dziennie porcja warzywa lub owoc (zaczelam znowu gotować zupy bo tak mi łatwiej zjesc wiecej warzyw), ciemne pieczywo, ciemne makarony ,ryż, chude mięso, wędliny, nabiał w sporej ilości.
Agu Han może ta cena jest za USG genetyczne i test Pappa bo jego się ocenia w odniesieniu do wieku i wyników własnie USG genetycznego?
Marma, może ja sie na niego skuszę jednak wcześniej niż na USG w sumie i tak chodzę do lekarza nieszpitalnego ;-)
 
reklama
ja w sobote na grzybki, i wysylam corke do babci na weekand :). Wiec wieczorek tylko z mezusiem :):):). Chodzicie z tatusiami fasolek do lekarza na usg? Bo ja mam mieszane uczucie, z jednej strony bym chciala a z drugiej nie jest to dla mnie wazne. w pon sie wybieramy razem ale moj M powiedzial ze jak mu lekarz nie pokaze tu raczka a tu nozka to nie ma po co isc. wiec nie wiem czy go na sile ciagnac.

Ja byłam sama tylko na pierwszej wizycie, potem już za każdym razem z małżem, ale to bardziej dlatego, że on bardziej sam chciał, sam się na usg pytał lekarki gdzie rączki, gdzie główka itd, ginekolożka zresztą bardzo chętnie mu odpowiadała i pokazywała i mówiła, że rzadko tatusiowie są tacy aktywni i chętni :) Więc do porodu włącznie będę chodziła z małżem, bo on bardzo chce :)
Fajne to jest uczucie nawet, bo wszystko przeżywamy razem :) Fajnie jest widzieć jego wyraz twarzy jak po raz pierwszy zobaczył dziecię na monitorze :) I jego iskierki w oczach jak powiadał o tym innym :)
 
ja w sobote na grzybki, i wysylam corke do babci na weekand :). Wiec wieczorek tylko z mezusiem :):):). Chodzicie z tatusiami fasolek do lekarza na usg? Bo ja mam mieszane uczucie, z jednej strony bym chciala a z drugiej nie jest to dla mnie wazne. w pon sie wybieramy razem ale moj M powiedzial ze jak mu lekarz nie pokaze tu raczka a tu nozka to nie ma po co isc. wiec nie wiem czy go na sile ciagnac.

No nie wiem... Czasem faceci się upierają, że chcą pójść zobaczyć fasolkę i kobietom też zależy by mężowie byli w takich chwilach... Ja jestem typem podobnym do Ciebie, jakoś strasznie mi na tym nie zależy...Mój J. był ze mną na 3D w 22 tygodniu poprzedniej ciąży, no i tam to już ho, ho... wszystko wyraźnie było widać. Troszkę był zasmucony, że nie ma ogonka między nogami, ale przeżywał potem strasznie, że wszystko widział, nawet palce policzył.
 
Co do USG to ostatnio jak zaczęłam plamić to M chciał wejść ze mną do gabinetu w szpiatlu alego wyrzucili i był tym bardzo niepocieszony :-D Teraz na pewno pójdzie ze mną, no chyba że będzie miał jakieś "ważniejsze "sprawy.

A ja właśnie zauważyłam że mam już na brzuchu kreskę ciążową. Na razie tylko do pępka i jest jeszcze dość blada ale już jest :-D
 
Co do USG to ostatnio jak zaczęłam plamić to M chciał wejść ze mną do gabinetu w szpiatlu alego wyrzucili i był tym bardzo niepocieszony :-D Teraz na pewno pójdzie ze mną, no chyba że będzie miał jakieś "ważniejsze "sprawy.

A ja właśnie zauważyłam że mam już na brzuchu kreskę ciążową. Na razie tylko do pępka i jest jeszcze dość blada ale już jest :-D

Marma, ja tą kreskę to jeszcze mam od poprzedniej ciązy...Szok...
 
Sunshine_Baby, najważniejsze są wyniki usg, test papp-a pokaże Ci tylko prawdopodobieństwo urodzenia dziecka z wadami ale nie odpowie na pytanie czy Twoje dziecko jest zdrowe czy nie. A wyniki usg przy badaniach prenatalnych będziesz mieć od razu. Oczywiście, jeśli masz możliwość szybszych wyników to dobrze bo gdyby ryzyko wyszło bardzo wysokie to już wcześniej można się zdecydować na amniopunkcję :tak: Ale nastaw się z góry na takie sobie wyniki, ja robiłam papp-ę w pierwszej ciąży mając 34 lata i ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa było 1:800. To niby nie tragicznie ale młodsze dziewczyny miały np 1:5000...I stresowałam się zupełnie niepotrzebnie. Teraz też będę mieć papp-ę ale z góry nastawiam się że wyjdzie jeszcze gorzej...

Marma, baw się dobrze :-)

Nati, podejrzewam że szwagierka najpierw miała zrobione usg genetyczne, przecież to standard od którego się zaczyna. Ale oczywiście z góry mogli zalecić amniopunkcję bo ona wyjaśni wszystkie wątpliwości :tak:
 
Witajcie!!!!

koot,gosik
-bardzo dziękuję za życzenia wczorajsze,wszystko się udało,grill też,tylko...Teściowa nic nie wie o ciąży!!!
PO prostu nic nie skapowała!Ponad miesiąc była w Anglii,a wtedy to jej nie mówiliśmy,bo za wcześnie..A poza tym mam uraz po poprzedniej ciąży-zaszłam w nią pół roku po weselu i jak się teściowa dowiedziała,to skwitowała to tak:
Użaliło się wam,że inni mają,to wy też?A zresztą nawet rok po weselu nie jesteście... I teraz czekam,aż sama sie domyśli jak brzusio urośnie...

AguHan-mój lekarz mówi dokładnie to samo przed usg,więc już przywykłam,ale obawy są,póki nie usłyszę:płód żywy..

krakowianko
-wszystko będzie ok.,nic sie nie stresuj i myśl pozytywnie!

madziarkas-witamy u kwietniówek


Na dziś miałam mieć usg z badaniem NT,niestety mój lekarz jest szefem i wypadł mu nieplanowany dyżur i dziś i jutro,więc zamiast do jego gabinetu-jutro do szpitala na usg,na zdezelowanym sprzęcie...Oczywiście jeśli dyżur będzie spokojny...i będzie mógł mnie przyjąć!

Co do witamin to ja na pierwszej wizycie dostałam gratis Centrum,a potem kazał mi brać Pharmaton Matruelle,ze zwiększoną dawką jodu niż zawierają inne preparaty i nie muszę już dodatkowo brać kwasu foliowego.
Tyle na teraz,zmykam z mała na dwór,bo pogoda jak w lecie,pozdrawiam wszystkie brzuszki!!!
 
Hej :-D

a wiec jestem po wizycie z midwife(polozna) i jestem bardzo zadowolona. NIe wiem czy pamietacie ale mowilam ze mialam zle doswiadczenia z poprzednia polozna i na moje zyczenie zmienili mi na inna (niestety dalej musze dojezdzac, ale co tam) i jestem naprawde zadowolona.:-) Siedzialam u niej dobra godzine!:tak: Mowila o wszystkim odpowiadala na kazde nawet glupie pytanie, sprawdzala jak z moja psychika i na moje zyczenie poobdzwaniala wszystkie szpitale i laboratoria bo zazyczylam sobie test na toxo (tutaj jego nie robia w tych rutynowych) no i zrobila :-D jestem przeee szczesliwa bo balam sie ze trafie z deszczu pod rynne.
No i na USG zapisala mnie na 6pazdziernika :-)

ahhhhhh

a wy niezle sie rozpisalyscie w pare godzin:-p
 
...tak ASIUŃKO...człowiek dopiero mądry po szkodzie, przecież musiał widzieć, że nic nie jest w porządku, w 12tc dzicko jest duuuużo większe niż w 9, a poza tym to nawet w 9 powinno bić serduszko, więc nie mógł się pomylić

zastanawiam się, co by się stało gdybym leżała tak jeszcze parę dni, bo na badaniu histopatologicznym wyszedł jakiś horror...martwica, ropa itd

Jezu Joll, co za debil! Najgorzej to trafić w nieodpowiednie ręce!

Cześć dziewczyny, u mnie test za miesiąc. Strasznie się boję, wiem że jak pierwsze dziecko po 35 roku życia, to badania są refundowane, tylko na wynik wtedy czeka się dłużej, około 2 tygodni. Nie wiem czy zapłacić 400 zł i za dwa dni wszystko wiedzieć, czy też odpuścić i robić przez NFZ.
Niby trzeba myśleć pozytywnie, a nerwy są, pojawiają się obawy, nie mogę przez to spać normalnie.
Nie tylko jak pierwsze dziecko po 35 roku życia, wiek ogólnie predysponuje nieważne ile ma się dzieci:-) a na wynik i tak się czeka około 10 dni.

Dziewczyny am jakie proszki łykacie?
Ja tylko folik, prowadzę ciążę u innego lekarza niż poprzednią i teraz lekarz zasugerował mi witaminy ale ja w I ciąży zaczelam brać dopiero chyba pod koniec II trymestru i teraz też nie zamierzam wcześniej bo potem się duże dzieci rodzą:-)

Sunshine Baby ja co prawda jeszcze się nie łapię na darmowe NFZ, ale robię prywatnie i mam zapłacić 300 zł. Co to różne stawki w różnych miastach?

Oj tak! Chyba najdrożej jak widzę jest w Warszawie bo 500zł

Co do tabletek, to ja również biorę tylko kwas foliowy, ale za to pochłaniam ogromne ilości owoców, warzyw może nie za dużo, ale codziennie coś się zje :)

Ja mięsa nie jem praktycznie wcale i przed ciążą też nie jadłam. Wędliny w ogóle nie wchodzą w grę, jedynie od święta zjem pierś z kurczaka, którą muszę sama zrobić, a i to taki kawałek maciupeńki, że smiech ogarnąć może. No nie umiem przełknąć mięsa ani wędlin. Rozmawiałam o tym z moją ginekolog i powiedziała, że skoro zastępuję innymi produkatmi potrzebne witaminy to nie ma sprawy, nie ma sensu na siłę zmuszać się do jedzenia mięsa jesli wcześniej się tego nie robiło. Wiec nie jem :)


Jakie plany macie na weekend? pogoda cudna, aż grzech nie wykorzystać : )
My się w niedzielę wybieramy do ZOO z naszą córeczką, jeszcze nie była, więc będzie miała frajde. Zna już wszystkie zwierzątka z książeczek.:-)
Marma, ja tą kreskę to jeszcze mam od poprzedniej ciązy...Szok...
Ja też!!!:-D
Marma baw się dobrze i uważaj na siebie. My z mężem w poprzedniej ciąży w 10 t.c. polecieliśmy do Francji a potem 10 godzin samochodem z lotniska, wiadomo tam drogi lepsze, a że pół roku wcześniej zaplanowaliśmy wyjazd to polecieliśmy. I wszystko było dobrze, dopiero po powrocie miałam badanie USG genetyczne. Teraz już tak nie szalejemy.
Pozdrawiam słonecznie
 
reklama
MamusiaDorusia, :-) Niezłą masz teściową...po takim tekście to niech teraz czeka :cool2: Kiepsko wyszło z tym badaniem, u siebie w gabinecie pewnie ma lepszy sprzęt. No ale oby tylko pomierzył najważniejsze...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry