reklama

Kwiecień 2011

przegapić się nie da...chyba :D :D
chociaż pogoda nie nastraja optymistycznie...to chyba idę zaraz wezmę jakąs kąpiel cieplutką...może akurat coś się rozkręci i nie będzie nudno... :D
 
reklama
nieprzyjemne i w sumie niewiadomo jak to traktowac....czy jako już skurcze porodowe i liczyc dokładnie itd czy nie bo jakies takie zbyt słabe chyba....wydaje mi się że bolesne bardziej powinny byc... ehhh ale myśle że porodu nie przegapimy heheh :D także jest dobrze

nie przejmuj sie tym napinaniem brzucha, skurcze są inne, to zupełnie inna bajka, mnie bolał dół brzucha i w krzyżu jednocześnie.
porodu nie przegapicie :-D

położna już była, troche nam podpowiedziała o opiece, formalnościach... bardzo miła babka :-)
 
ewcia ja się nie przejmuje...tylko wyczekuje i wyczekuje... :) pamietasz jak to było... hehe a teraz juz masz kruszynkę...teraz my zaczynamy panikę rozsiewać :) tam sobie dziodziolki siedzą spokojnie w cieple a tu ktoś na siłe chce juz i już!!! :) takie już są te matki... :D

super Mamusie "rozpakowane" że zaglądacie na chwilkę chociaż :) milutko!
 
Dziewczyny, dzieki za pocieszenie... :*
jankesowa, sorki, nie mialam na celu straszenia, tylko zestresowana na maxa jestem i tak pisze... :-( Tez sie staram tym pocieszac, ze nie ja pierwsza i nie ostatnia i ze dziecinka wszystko wynagrodzi... ale... tak mnie ten bol zaskoczyl, ze wyszlam z gabinetu po wizycie i poszlam do ubikacji sie wyplakac :-(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
o ja też właśnie o kąpieli myśle ale jakoś mi sie nie chce tyłka ruszyć:)
jankesowa bo na prawdę da się TO przeżyć :) tylko trzeba pozytywnie mysleć :) a dzieciątko później wszystko wynagradza!

to jak dziewczyny, ustawiamy sie na nasza trójeczkę? klaudencja, antonina i ja w poniedziałek?? pasuje?? :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry