reklama

Kwiecień 2011

witaj, ja swoje dwie kreski zobaczyłam wczoraj. termin porodu wg usg 19-20 marca, ale lekarz wpisał do karty 6 kwietnia.
w domu mam już 3 dzieci....i obecny stan to dla mnie lekki szok.
najbardziej boję siękomplikacji, bo u mnie każda ciąża zagrożona, przez moje durne nerki
Pozdrawiam Cię gorąco i trzymam kciuki za dzidzię

ANAWOJ Moja Droga,
moje nerki też się buntowały, gdy tak o nich myślałam
od paru lat sympatyzuję z nimi, pielęgnuję naszą przyjaźń, a one stały się dobrymi działaczkami we wspólnej drużynie)
nie twierdzę, że nie dochodzi do żadnych zgrzytów i skoków ciśnienia, ale staram się jak mogę o dobre relacje;)
 
reklama
spać nie mogę bo mi mucha bzyczy koło ucha.wrrrr
Joll - moje nerki poza kamicą, mają jeszcze cały komplet torbieli, które zostały zdiagnozowane kilka miesięcy temu. miałam je niedługo zacząć leczyć. teraz muszę się z tym wstrzymać i obawiam się powtórki z ostatniej ciąży. około 27tyg miałam takie bóle, że podawali mi jakieś leki po których spałam kilka dni, bo nie mogłam normalnie funkcjonować. z bólu wymiotowałam, dostałam wręcz jadłowstrętu. schudłam kilka kilo, słaniałam się na nogach, jeśli były chwile, że mogłam wstać. to był horror.

trzymam za Ciebie kciuki, już widzę jak będziesz rozpieszczała Szkraba jak w końcu się pojawi. życzę Ci tego z całego serca
 
spać nie mogę bo mi mucha bzyczy koło ucha.wrrrr
Joll - moje nerki poza kamicą, mają jeszcze cały komplet torbieli, które zostały zdiagnozowane kilka miesięcy temu. miałam je niedługo zacząć leczyć. teraz muszę się z tym wstrzymać i obawiam się powtórki z ostatniej ciąży. około 27tyg miałam takie bóle, że podawali mi jakieś leki po których spałam kilka dni, bo nie mogłam normalnie funkcjonować. z bólu wymiotowałam, dostałam wręcz jadłowstrętu. schudłam kilka kilo, słaniałam się na nogach, jeśli były chwile, że mogłam wstać. to był horror.

trzymam za Ciebie kciuki, już widzę jak będziesz rozpieszczała Szkraba jak w końcu się pojawi. życzę Ci tego z całego serca

ANAWOJCIU, to straszne, nie Maluj sobie takich obrazków, wiem, że to trudne (sama z lubością wyświetlam sobie czarne wizje)
ALE TYM RAZEM BĄDŹMY DOBREJ MYŚLI, NAJLEPSZEJ
to nic nie kosztuje, a wszelkie wizje lubią się spełniać, więc niech się spełni CUD NARODZIN BEZ KOMPLIKACJI, A NIECH TAM!!!
I TU)
 
Widzę, że moje koleżanki Kwietniówki 2010 też wpadły żeby życzyć Wam szczęścia i zdrowia więc dołączam się i ja- Kochane nowe kwietnióweczki- spokojnej ciaży i porodu, zwłaczacza dla przyszłych mamus oczekujących pierwszego maleństwa- czeka Was niezapomniany czas radości, niepewności a przede wszystkim pełny nowych doznań i przeżyć... choć będziecie miały go dość nie raz to i tak powiem Wam- to jest wspaniałe oczekiwanie na najcudowniejszą nagrodę na świecie! :)
Pozdrawiam i życzę wiele szczęścia!
kwietniówka 2010 (choć Juleczka przyszła na świat trochę przed terminem :] )
 
ANAWOJQ, różnie bywa, moja mama niemal non stop rozmawiała z ceramiką łazienkową, a mnie tylko słabo mdli,
najbardziej wyrazistym objawem są cudne cycuszki, (które zaczęły pęcznieć parę dni po owulacji)
i jeszcze częste wizyty w łazience


ELLO! Dzięki, że Jesteś) całuski słodkie dla Juleczki
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry