reklama

Kwiecień 2011

ze złości jem objad!!!! tzn zupe
mieszkam na 5 pietrze jeszcze może i bym zeszła chociaz wozek ciezki ale nie wroce. juz dzwonilam zeby naprawili wiec moze bedzie dzialac. wczoraj ponad godzine nie bylo pradu, internet dopiero rano miałam jak i tv cyfrową. wiec jakas wieksza awaria była. jeszcze teraz widzialam saperow jak nie ma wstepu do lasu to wogole sie zalamie
 
reklama
mitaginka a udany? Pisałaś że pierwsze próby nie wyszły.

A gdzie wszystkie się podziały? Ja dziś mam chwilę czasu to nawet niema z kim popisać !
 
marma w piątek się udało chustować- nawet wkleiłam fotę w odpowiednim wątku ;)

Ale wkurzyłam się na moją mamę- przyjechała do nas, żęby jak to określiła "posprzątać przed chrzcinami". Na początku się nawet ucieszyłam, ale teraz już mnie drażni. Wyszłyśmy na spacer, ja oczywiście, zachęcona piątkowym sukcesem, chciałam brać chustę, ale ona stwierdziła, że jak jesteśmy obie, to żebym wzięła wózek i że w chuście będzie małej za gorąco. Wyszłyśmy na spacer (Tysia nie spała, a mówiłam, że żeby z nią wyjśc, to musi spać, bo inaczej ryk). Mała była spokojna przez jakieś 10-15 min, my w tym czasie zmierzałyśmy w stronę sklepu oddalonego od domu około 25 minut. Mama zamiast zostawić mała w spokoju, co chwilę jej grzechotała itd. Powioedziałam, że jeśli ma mieć jakąkolwiek szansę na zasniecie to nie może jej grzechotać, bo to ją rozbudza. Nie pomogło. I w ten oto sposób Tysia w okolicy sklepu rozwrzeszczała się na dobre. W rezultacie musiałam nieść ją na rękach (wtedy przysypiała), a mama pchała wózek. Jakiekolwiek próby odłożenia, nie dawały rezultatu, bo znów był ryk. Musiałam oczywiście osłaniać jej nóżki pieluchą (była w body), żeby słońce jej nie poparzyło. Aż w koncu tak się rozwrzeszczała, że nawet już na rękach nie chciała być. I tak oto połowę spaceru musiałam ją nieść, a w chuście jest duża szansa, że by sobie pospała...
 
hihihihi Nati wesoło masz :)

..... ;) Mitaginka :)
tak jak ja dziś byłam w pracy i wszyscy mi ją budzili :) jak mówię, żeby ją zostawić to nie.....wesoło, no bo fajnie tak popatrzeć chwilę na dzeciątko z otwartymi oczami, Młoda dała radę na szczęście.... ale rozumiem Cię bidulko, Ty przyzwyczajona, ale pewnie mama była zestresowana ;)

jadę w czerwcu na kilka dni do Mielna, sama z dzieciakami :) mam nadzieję, że nas nie pogonią z tego pensjonatu ;) może ktoś dołączy? :)

ja Was podziwiam za to prasowanie, młodej to ja prasuję tylko pościel, wieczorem młodemu to co do przedszkola (chyba, że akurat ma takie że nie trzeba prasować), sobie przed wyjściem to co będę ubierać, a mąż koszule prasuje sobie sam.......nie zniosłabym ani minuty dłużej z żelazkiem
 
Hejka
Podczytuje Was cały czas ale jakoś nie mam siły odpisać. Od dłuższego czasu mam podły nastrój nie wiem czemu zamiast się cieszyć tym, że dochodzę do siebie po ciąży, że mam zdrowa silną córcie to mnie wszystko irytuje. A już najbardziej mój W. Mamy mega kryzys i wczoraj padły już z jego ust słowa o rozwodzie. ok. jak chce to proszę bardzo ja już nie mam siły na walkę z jego zazdrością, humorami itd., ale córki mu nie oddam. Zwariuje jak mi ja odbierze i coś sobie zrobię, nie wyobrażam sobie już teraz dni bez mojej córeczki. On jest dla mnie zupełnie nieważny ale dziecko to mój cały świat. Tak Was podczytuje i chyba mam te same problemy ze swoim chłopem co Wy. Booooosze czemu ta materia taka ciężka jest, oni są jacyś niereformowalni, nienauczalni, okropni.
Pogoda daje popalić nie mniej jak mój chłop. Malutka obecnie zasnęła w wózku w samym pampersie, a ja mam czas na ogarnięcie siebie i domku i czas aby oczywiście do Was zajrzeć.
Piszecie tez o chrzcinach, ja tez chciałam je na 26 czerwca ale niestety mój kościół odprawia chrzty tylko w 3 niedziele miesiąca wiec lipa teraz. I plany przeszły na koniec sierpnia dokładnie 21. A mam tez czas na naszykowanie sukienusi szydełkowej tzn. nie ja tylko dzierga ja oczywiście moja mama. A j a zakupiłam sobie cos takiego: TP-0284-WH-U Tunika (1630022149) - Aukcje internetowe Allegro. Jest delikatnie kremowo-czarna i materiał podchodzi pod żorżetę, do tego czarna spódniczka i but na wysokim obcasie. Może i do czasu chrzcin jeszcze się opale i schudnę. Apropo dalej walczę z dukanem
edit
Baby zagłosowałam
 
Ostatnia edycja:
mitaginko a jak mama zareagowała na płacz Tysi? biedna jesteś:/

hatorska ja też sama nad morze się wybieram, tylko jeszcze dokładnie nie wiem kiedy, pewnie jakoś w lipcu. jadę do Dąbek :-)trochę się boję z dwójką ale myślę że dam radę;-) Oliwka ma zamknięte przedszkole 2 miesiące więc trzeba coś wymyślić bo bym zwariowała w domu..

herbatita wspólczuję problemów, i mam nadzieje że to chwilowy kryzys, i do żadnego rozwodu nie dojdzie!
Bardzo fajna tunika!ja głupia kupiłam sobie sukienkę z myślą o chrzcie ale nie pomyślałam że nie będę miała jak w niej karmić:baffled:

Ja już też myślę o chrzcie,chyba jakoś w lipcu. na razie się szykuję na chrzest na 28 czerwca, zostałam poproszona na chrzestną:-)

Zapisałam Stasia do neurologa, na 14 czerwca. Mam nadzieje że będzie to dobry specjalista, Ci polecani mieli terminy że hoho:/
A wynik TSH chyba dobry, na pewno spadł od poprzedniego badania..ufff
 
reklama
naprawili dosc szybko windy po moim telefonie i jak o 10.30 wyszlam tak wlasnie wrocilam. nogi nie powiem gdzie mi wchodzą.
mąż mnie właśnie wkurza. gada mi o kase. wczoraj mowil ze mam sobie cos kupic, wiec wydalam kase a nagle mowi ze mamy tylko 10 zl do wypłaty. noz ....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry