anetka1990
Fanka BB :)
Mala_mysz: Twoja córka jest genialna
Dzieci na prawdę potrafią zaskoczyć
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
super!!!

anetka1990 ja biorę feminatal metafolin 800 (do końca I trymestru) a potem Feminatal. W pierwszej ciąży brałam do końca karmienia, i wszystko było ok:-)
, dziwię się co ja sobie o nim wcześniej uroiłam, na pewno nie wrócę do swojego wcześniejszego i chyba właśnie zmienię na tego,jest genialny,sympatyczny, fachowy, dokładny, wcale się nie spieszył choć byliśmy ostatnimi pacjentami a miał już z 30 min opóźnienia.USG wreszcie było przeżyciem, pokazywał kazdą kosteczkę w ręce, paluszki, kolanka,przepływy w pępowinie, żołądek, serce,ciagłość kręgosłupa i od czasu do czasu ciekawostki- "o mlaszcze" , o "to jest język" ," o dotyka kciukiem ust" no po prostu bosko, dziecko się ruszało, wreszcie poczułam ,że noszę w sobie żywą istotę.Co prawda okazało się,że test Pappa moją metodą nie jest zbyt miarodajny a przezierność mierzona przez tamtego lekarza chyba zaniżona ale nadal jestem w normie (choć w sumie na granicy) i nie kazał się przejmować więc nie będę.
sny mam, witamin narazie nie biore. Wizyte mam 21.X. Zobaczymy co z morfologią, jak zacznie spadać to zacznę brać Feminatal jak poprzednio.
W kuchni mam obozowisku bo T wczoraj Olkowi namit rozlozyl a ten tak swietnie sie tam bawi ze zal mu zwijac.Dzieki dziewczyny. Wiecie zadzwoniłam aż do mojej bratowej - jest psychologiem - tez mi powiedziała, że to hormony mogą być. Zaczęłam sie już na serio bać, że coś się złego dzieje z zawartościa mojej dyni. Jak jakaś psychoza normalnie. Przeszło mi dopiero jakieś dwie godziny temu.
Sny tez mi się śnią idiotyczne. Budzę się w ciągu nocy i potem nie mogę zasnąć.
A co do kwasu foliowego, to jest tak jak pisze gosikk_s - ważny jest przed ciążą i na samym początku, kiedy się układ nerwowy zaczyna kształtować. Ale ja tez biorę nadal. Na pewno nie zaszkodzi, a może faktycznie dzieciaczki będą mądrzejsze
Moje dziecko kochane załatwiło mnie dziś tak, że mało się nie posikałam ze śmiechu. Ugotowałam zupę ogórkową. Stawiam obiad na stole, miedzy innymi miseczkę przed Hanią, a ona zamieszała łózka w zupie i stwierdziła: "i to ma myć zupa?" i do męża "no spróbuj i sam powiedz". Mąż na to : "normalna zupka Haniu, co ci sie w niej nie podoba". A Hania z miną pełną pobłażania "proszę was! mięsa w tym nie ma!". Skąd ona bierze takie sformułowania, to ja na prawdę nie wiem.W ustach sepleniącego trzylatka zabrzmiało to wszystko niebywale.




Mówie wam ze nie wiem skad sie to bierze zwykle nie mam zbyt wiele snow.