Nati tatuś na razie bedzie z Oliwką .Postanowilismy że ja wracam do pracy a on kończy studia .
W wekendy on śmiga na uczelnie ja zostaje z Oliwcią ,a w tygodniu ja jestem w pracy on jest z malą.Na szczęście mam 3 minuty do roboty ,i tak ustalone że najdłuzej to 7 godzin będę musiała pracować.Najbardziej przerażaja mnie wieczory gdyż jak bede wracać po 21 pierwszej to laleczka bedzie już spać .
Na razie nie odważyłabym się zostawić małej z niańką ,dopiero jak skończy roczek ,bedzie bardziej uregulowana to wtedy pomyślimy.
100 lat dla Asiuni