Cześć dziewczynki
Ale naprodukowałyście...Odebrałam dziś wyniki PAPP-Y i: ryzyko zespołu Downa 1:3900, zespołu Edwardsa 1:9500 a zespołu Patau 1:30000. Jestem happy Dwa lata temu ryzyko zespołu Downa miałam 1:840 więc spodziewałam się teraz jeszcze gorszego wyniku a tu miła niespodzianka Oczywiście, ze względu na wiek lekarz wydający mi wynik zaproponował test potrójny i amnio ale podziękowałam
Aenye,i super, może zrób potem fotki jak wyszło? :-) Ja też kocham Chmielewską i Christie ( również głównie pannę Marple). Od początku ciąży wywlokłam wszystkie kryminałki Chmielewskiej i wciągam jeden po drugim
Marma, cieszę się że mój młody od początku antysmoczkowy był (choć próbowaliśmy zatykać mu dzioba ;-)). Przetrwaliśmy początki a teraz jestem dumna że jest jedynym maluchem bez smoczka jakiego widzę :-) A Wasza historia bardzo mnie poruszyła, i cieszę się że miała tak pozytywny finał

Swoją drogą, uwielbiałam karmić Aleksa i liczę że teraz będzie tak samo :-)
AguHan, mój Aleks nigdy nie ssał smoka, kciuka też nie choć obawiałam się żeby właśnie nie miał takich ciągot. Odruch ssania zaspokajał cycem a po roku odstawił się i teraz tylko słyszę na spacerach od starszych dzieci "o, dzidzia bez smoka..."
Hermionka, witaj :-)
Kameleon, witaj :-)
Joll, trzymam kciuki żeby wszystko wyjaśniło się pozytywnie, jesteś silną kobietą

Przykro mi tylko że nie masz wsparcia w ojcu swojego dziecka :-(
Sunshine_Baby, ja myślę że wszystko jest możliwe. Osobiście w obu ciążach już przed testem wiedziałam że zaszłam, teraz nawet poszłam dalej, czułam to ze 2-3 dni po poczęciu

Ale...poprzednio miałam malutki brzuch, synek nie kopał tylko raczej się ruszał, nie wywaliło mi pępka, nie miałam krechy. Jakby się kto uparł można by sobie wmówić że się po prostu przytyło. A jak kobieta jest ogólnie otyła to nawet brzucha ciążowego specjalnie nie widać.
Ella, to teraz leż i się nie stresuj
Cucumber, w sumie można by powiedzieć że historia z bluzką jest zabawna ale mnie nie byłoby do śmiechu

Ale pewnie faktycznie nie myślał, bluzka leżała i tyle...Faceci...
Lenka, postaraj się nie stresować, leż a szyjka na pewno się zamknie

No bywa niestety, albo się skraca albo zaczyna rozwierać a w każdym przypadku jak najbardziej da się donosić. Myśl pozytywnie :-)