hejka jest tu jeszcze ktos.
pare dni mnie na bb nie bylo a tu juz jakies zmiany w szacie graficznej.
wlasnie obejrzalam wojewodzkiego z karpielem-bulecka,jessuu ale sie usmialam,tego mi bylo trzeba
:-)
co do kupek to ja tez jakos bardzo sie nie przejmuje,dopoki nie sa zielone to nie panikuje,chociaz jak bywaly to pediatrzy tez kazali mi najpierw poprostu ...obserwowac.
czytalam ze zajadacie sie slodyczami.mam to samo dzis mnie naszlo na czekolade.codziennie cala paka cheerios i z przyrostem wagi narazie jest ok choc nie karmie.pewnie noszenie malej robi swoje;;-)ale mam wymowke;-)
pare dni mnie na bb nie bylo a tu juz jakies zmiany w szacie graficznej.
wlasnie obejrzalam wojewodzkiego z karpielem-bulecka,jessuu ale sie usmialam,tego mi bylo trzeba
:-)
co do kupek to ja tez jakos bardzo sie nie przejmuje,dopoki nie sa zielone to nie panikuje,chociaz jak bywaly to pediatrzy tez kazali mi najpierw poprostu ...obserwowac.
czytalam ze zajadacie sie slodyczami.mam to samo dzis mnie naszlo na czekolade.codziennie cala paka cheerios i z przyrostem wagi narazie jest ok choc nie karmie.pewnie noszenie malej robi swoje;;-)ale mam wymowke;-)

dziecko szczeliwe to i matka... moj za to kaszki nie lubi a uwielbial odrazu na wymioty mu sie ma...
musze sprawdzic kleik i sinlac...
)
dobrze ze sie zorientowalam to starszak zdazyl do p-kola..ale jutro powtorka z rozrywki ehhh