Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
przeciez to najpiekniejszy z mozliwych uczynkow chyba...oj ja tez bym nie wytrzymala do porodu, ja juz gdy zobaczylam 2 kreski to chcialam znac plec, dlatego mocno licze ze na nastepnej wizycie zrobi mi USG i zobacze co ma pomiedzy nozkami. Jak nie to na pewno 29 listopada, wtedy genetyczne wiec sobie po podgladam.
A ja wlasnie pomidorow nie toleruje ostatnio tzn swierze i pomidorowa z pomidorow z puszki to tak ale jak tylko czuje keczup albo co gorsze sos chili to nie jestem w stanie nic jesc. A przed ciaza sos chili to byla podstawa.
moj genialny maz powiedzial ze na 30-ste urodziny chce zebym sobie powiekszyla biust do takiego rozmiaru jaki mam teraz, naszczescie bedzie to miesiac po porodzie wiec nic z tego. Ale moze nie wroce do normalnego rozmiaru ( moim zdaniem wcale nie male 75D) i nie bedzie mial takich wspanialych pomyslow.

Moim zdaniem 75D jest akuracik ja mam teraz troche za duze
Jutro ostatni dzień w pracy:-) w sumie to nie wiem czy się cieszyć czy płakać.Z jednej strony dużo czasu, mniej stresów itp, a z drugiej strony żal mi spotkań z koleżankami itp. Ale myślę że więcej się cieszę będę mogła wcześniej Oliwkę z przedszkola odbierać (teraz często zostawała jako jedno z ostatnich dzieci:-()
Odliczam do badania w sobotę, znów nachodzą czarne myśli, choć wiem ze powinnam myśleć pozytywnie.
Co do porządku to ja mam problem z mężem, który po prostu NIC nie robiJak leżałam i nie mogłam wstawać to na głowę dostawałam jak widziałam ten syf. Dobrze że na siostrę mogłam liczyć, bo przyjeżdzała i sprzątała. ech faceci
ella
[*] bardzo mi przykro.
mitaginka powodzenia jutro!:-)
krakowianka no właśnie jak poduszka? W nocy mi już strasznie nie wygodnie(zwykle spałam na brzuchu) i teraz to katorga dla moje kręgosłupa. Także pisz czy warto;-)
Ale dziś dziwną historię usłyszałamPoszłam zapisać Oli do dziecięcej biblioteki, rozmowa z Pania bibliotekarką zeszła na brzuszki ciąże itp. I Pani opowiada że ma taką mamę która przychodzi i jest w bliźniaczej ciąży, jej siostra nie może mieć dzieci, i postanowiły że jedno z bliźniąt odda siostrze
Dla mnie nie do pomyślenia..
Myśle ze jak juz sie urodza to nie dojdzie do skutku

brat studiuje, pracuje ale co z tego!!! jak ja tu mieszkałam to też pracowaam, studiowałam i zawsze w sobotę posprzatałam a on na nic czasu fiut nie ma!!! siedzi tulko przed kompem i w jakieś robaki gra wrrrrrr no zdenerwowałam się, ale dziś siedziałam w kuchni niby coś czytałam i patrzyłam jak sprząta, bo wkońcu się wydarłam to po kilku moich uwagach co robi źle, zamknął łazienkę i coś tam mruczał hehe ale posprzątał! będę mu robiła takie naloty to zacznie sprzątać albo zacznę go laćA brat to jeszcze "studencik nieustatkowany"? bo ja rozumiem nie sprzatac ale bez przesady. Nie sprzataj no chyba ze dla dziadka, zeby bylo mu milo
a najgorsze jest to, że mieszka sam w 3-pokojowym mieszkaniu!!! kto ma tak dobrze na starcie? ile osób??? nie płaci za nie, chyba tylko rachunki i żeby o nie nie zadbać? to mnie najbardziej wkur.... mi nikt nic nie dał, sama do wszystkiego doszłam a taki dupek ma wszystko podane na tacy a ja głupia jeszcze mu ściereczki, łyżeczki kupuję, na dentystę daję, bo nie ma... japier.....!!! o nieeee koniec!!! nic mu już nie dam, kase pożycz? ok, ale masz oddać i basta!!!hermionka to sikaj jak najwięcejprzynajmniej sobie mięśnie nóg wyrobisz
a co do facetów, to spotkałam już niejednego, który np w wieku 30-35 lat (będąc singlem) miał syf w mieszkaniu i czekał aż mu ktoś posprząta: mama, siostra itd. Porażka
![]()
ja się spotykam po ich pracy, umawiamy się 2x w m-cu na "piwko beztytoniowe" i plotkujemya z drugiej strony żal mi spotkań z koleżankami
to pod tym względem mój M to skarb, nie raz było tak, że skacowana w sobotę zdychałam a on całe mieszkanie posprzątał, bez mrugnięciaCo do porządku to ja mam problem z mężem, który po prostu NIC nie robiJak leżałam i nie mogłam wstawać to na głowę dostawałam jak widziałam ten syf. Dobrze że na siostrę mogłam liczyć, bo przyjeżdzała i sprzątała. ech faceci
i nic tyko się cieszyćjak juz się trafiło to się trafiło.
ale absurd i głupota... a jak później wytłumaczyć dziecku dlaczego ja a nie on/ona zostało cioci oddane??? paranojapostanowiły że jedno z bliźniąt odda siostrze