reklama

Kwiecień 2011

Wpadam i ja na chwilkę... święta, święta i po świętach :). Było cudnie, spokojnie z dobrym żarełkiem i z naszym największym skarbem :). Mama (mowa o mnie ;) dostała najfajniejszy prezencik od synusia, w I dzień świąt przebił się pierwszy ząbek :). No to uciekam zaraz spać bo jutro trzeba wrócić do codzienności i poprać, posprzątać :/.
 
reklama
Ducha, u nas w prezencie przebił się drugi ząbek :)

Jak tam po świętach? Najedzone, przejedzone? Boliwia, to wiem, że nic nie jadła ;) Miałam to samo w Wielkanoc, tylko na chlebie z pieczoną wędliną jechałam. Ale jak wtedy ładnie kilogramy leciały mmm ;)

My dzisiaj po południu mamy księdza, więc muszę ogarniać stertę prania niewyprasowanego i zabawki Gaby, coby się księdzu nie przewrócił. Ona taki tor przeszkód potrafi ułożyć, że sama nie wyrabiam. A nie chce mi się co 10 minut układać zabawek, bo wiem, że Łobuz zaraz podejdzie do pułki czy pudełka i wszystkie zabawki powyciąga.
 
Boliwia, współczuję i jak już kiedyś pisałam - podziwiam :) Dzielna kobitka jesteś :)

A mnie coś rozkłada :/ 37,5 mam, z nosa leci, gardło drapie i czuję łamanie w kościach :-( Oby Gaby nie zarazić.
 
tyle czeka się na święta, a one mijają w mgnieniu oka...

nic mi się nie chce, dzisiaj miałam takiego lenia, jak musiałam wstać do pracy, że szok, dawno aż tak mi się nie chciało...
ludzi po świętach nie ma, więc czas dłużył się niemiłosiernie i tak już pewnie będzie do końca roku...
noc w miarę ok, ale za to dzisiaj już było 5 pobudek a śpi od 20:00 :-(
 
reklama
Cucumber, zaraz tam dzielna ;-) pewnie większość z nas zrobiłaby to dla swojego dziecka. Chociaż przyznaję, że ryż z marchewką "powoli" zaczynają mi się nudzić ;-). Życzę zdrówka. Mam nadzieję, że choróbsko nie rozwinie się bardziej.

baby, boję się zajrzeć...
Mitaginka, może jutro będzie lepiej :tak:

Kurczę, moje dziecko chce cały czas być u mnie na rękach. Nikogo innego nie toleruje. Jak od niej odchodzę, to jest płacz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry