reklama

Kwiecień 2011

reklama
co mam robić w związku z tym lękiem separacynym Tysi? ignorować to, że płacze, jak odchodzę? ulegać jej?
Wiem, że nie dzieje jej się krzywda... nie zostawiam jej samej przecież, tylko z M. (a idę np do wc). Co robić jak się na mnie wspina i ciągle chce na kolanka do mamy...? nie wiem, jak postępować :-p
 
Mitaginko ja czasami ulegam Piotrusiowi, a czasem nie i pozwalam mu poplakac. Nie powinna zawsze "wygywac",a jednoczesnie trzeba jej dac poczucie bezpieczenstwa. Moze na rekach u taty niech idzie z Toba do wc?
 
Ja też ulegam czasami. ale u mnie to rzadko bywa tj ataki płaczu. pewnie dlatego że ona ze mną zawsze jest, kąpiemy się razem, do kibelka chodzimy razem tj nie zamykam drzwi i jak chce to idzie za mną. w kuchni ze mną, siedzi na blacie a ja robię wszystko. no ale jak zostaje no z moją mamą to też ok.
Mitaginka- ulegaj ale nie zawsze
 
Nati, sto lat dla Asiuni! :-)
miaginka, u nas lęk separacyjny trwał jakiś tydzień, potem wszystko wróciło do normy. Ja ulegałam, bo wtedy płakała przeraźliwie i po prostu było mi jej żal. Od wczoraj też coś za mną płacze, nawet jak rano zostawiam ją z mężem. Z tym,że teraz to łagodniej przechodzi.
 
Witam,
Brakuje mi ostatnio czasu na forum. Od kilku dni Oliwka nie spi w ogóle popoludniami. A ze chodzi wszedzie, gdzie nie powinna, to nie mam dla siebie czasu. Musze sie pochwalić, że dzisiaj zrobila pierwszy kroczek :-) az sie poplakalam ze szczęścia ;-)
 
reklama
no właśnie, nati wszystkiego naj dla Asi!

byliśmy u znajomych, którzy mają dwuletnią córkę; Martynka fajnie się zachowywała, za to tamta :szok: zabierała zabawki Martynce, płakala, jak jej mama wzieła Tysię na ręce. Szok :szok: mała zazdrosnica. Aż musiałam Tysiulę pilnować, żeby nie zrobiła jej krzywdy.

Oczywiście weekend minął za szybko...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry