Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Aaaaaa sluchajcie jednak wszystko ok maluszek jest całi i zdrowy nie wiem co ci lekarze mnie nastraszyli i co się jeszcze dowiedziałam SYNEKna 100% ale się ciesze ze wszystko dobrze
jednak lepiej było isc prywatnie
![]()
Aaaaaa sluchajcie jednak wszystko ok maluszek jest całi i zdrowy nie wiem co ci lekarze mnie nastraszyli i co się jeszcze dowiedziałam SYNEKna 100% ale się ciesze ze wszystko dobrze
jednak lepiej było isc prywatnie
![]()
tak napraawde to mi wszystko jedno czy chlopak czy dziewczynka byle by bylo zdrowe i bez komplikacjiu mnie też 3 tyg temu był na 100% synek, a wczoraj "zmienił się" w prawie 100% dziewczynkę, więc takie zapewnienia już mnie nie przekonują
Kochana trzymam mocno kciuki za ciebie żeby wszystko ułożyło się jak najlepiej. W moim małżeństwie też nie jest najlepiej ale nie tragicznie. Przestałam o nie walczyć i jedynie o co dbam teraz to o siebie i o dzieci. Powiem Ci że na dobre mi to wyszło bo przestałam się przejmować tym co robi i mówi mój małż a w dodatku to on dla odmiany zaczął się starać o mnie. I jedynie jak coś marudzi to mówi mu żeby sobie poszukał lepszej na mieście... ;-)Witajcie!!!
Nie będę się rozpisywać,bo nie mam na to ani weny ani czasu-powiem tylko,że moje małżeństwo się sypie a ja już ratunku nie widzę.Być tylko dla dobra dziecka???
Nie chce mi się już o nic walczyć,mam to wszystko gdzieś.....Zajrzę wieczorem...
co do tych infekcji to najgorsze dla mnie jest to, że nie mam pojęcia, skąd ciągle je mam...
nie współżyję, nie chodzę na basen, myję się codziennie Lactacydem (wcześniej używałam innego płynu), czyli teoretycznie nie robię nic, co mogłoby je powodować...mam co prawda nadżerkę, ale z tym to raczej nic teraz nie zrobię...
moja o 3 lata młodsza siostra (nie- ciężarna) też wiecznie cierpi na infekcje, może to jakieś uwarunkowania genetyczne...
mamusiaDorusia współczuję...i też przesyłam pozytywne myśli!
krakowianka daj znać po rozmowie telefonicznej z ginem
Wiecie co... zgłupieję zaraz...
Ginka mi powiedziała, że spokojnie, że jeśli przezierność była dobra na USG w 12 tc, to teraz się nie ma co tym fałdem przejmować, i że "na razie spokojnie, bo fałd mógł wyjść także dlatego, że się dziecko źle poukładało"...
Czyli nie dała mi jednoznacznej odpowiedzi...Boże, jakbym się gdzieś mogła dziś na genetyczne umówić, to bym poleciała i zapłaciła i dziś i w przyszłym tyg.
![]()