reklama

Kwiecień 2011

Dzięki za odpowiedzi :-) Mam nadzieję, że na pojedyńczych wyciekach na razie się skończy. Potem może lecieć i lecieć ;-)

Emi, radzę się pospieszyć z tym dentystą. Mi ukruszył się ząb, bo po prostu się zapadł. Pod spodem była dosłownie zgnilizna. Gdybym nie poszła od razu, to mogłoby się to skończyć na leczeniu kanałowym, a o tym w czasie ciąży różnie się wypowiadają specjaliści. Umów się szybko na wizytę, bo zdrowy ząb tak zaraz się nie ukruszy.

Jak piszecie o tej glukozie, to już mi ciarki przechodzą. Dużo jest tego po wymieszaniu z wodą? Około szklanki czy więcej?
JA muszę się w końcu wybrać na badanie krwi na te różne żółtaczki, bo już drugi raz mi gin wypisywał skierowanie, aż wstyd ;-)
 
reklama
ja mam termin na 12 kwiecień
dzisiaj robiłam badanie na cukrzyce byłam nad czczo (tragedia) kazali mi wypić 75g słodkiej glukozy (Pani z labolatorium powiedziala ze mogłam sobie wziasc cytryne do wcisniecia w glukoze zeby dalo sie wypic, ale skad człowiek miał wiedzieć takie rzeczy) wypiłam ten kleik i kazali czekac 1h (siedzialam na krzesełku i czekałam) potem mnie ukuli w palec, potem znowu kazali siedzieć następne 1h (wtedy już musiałam sie położyć na krzesłach bo myślałam że zemdleje (bo nie mogłam nic jeść i pić a glukozą to się nie najadłam) i tak sobie leżałam w przychodni jak penera ;) ale co tam ważne że im nie zjechałam
ale się okazało że cukrzycy ciążowej nie mam wiec się ciesze
pozdrawiam kwietniówki i waszych maluszków <głaszcze po brzuszku>
 
quote_icon.png
Napisał hatorska
a Tata jak przecinał pępowinę to tak mu się ręce trzęsły, że myślałam że pitocha obetnie :)

ja tez z tego tekstu śmiałam się chyba 15 min dobre
 
no muszę,muszę iść,bo już z rok z nim chodzę :zawstydzona/y:,bo nie boli ani nic ... ale pójdę bo się w końcu rzeczywiście nachrzani mi .

padam na twarz ,za niedługo lulku .ale jeszcze musze przetrawić bo z pełnym żołądkiem już się nie położę heh
 
Dziewczyny

a czy spotkałyście sie z tym , że lekarz każe wypić glukoze, np w domu czy w lab. i po godzinie pobrać krew....bez tego badania na czczo???

aż pytałam, czy najpierw nie trzeba właśnie na czczo i po godzinie ponownie pobrać po glukozie ale zdecydowanie powiedział że tylko po glukozie i na dodatek sam stwierdził że wogóle reszte bedań, tzn ogólnie morfologie z tego samego pobrania można bo jemu ta glukoza nie przeszkadza, tzn nie rzutuje na wyniki inne..........normalnie przewertowałam net i już sama nic nie wiem.....:baffled:

spotkałam się z taka praktyką w poprzedniej i w obecnej ciąży, ale u mojego lekarza w UK.
 
Laurko - ja glukozę rozpuszczałam w takim małym kubeczku plastikowym jednorazowym, tzn,tyle wody dostałam i musiałam wsypać zawartość torebeczki, rozmieszać i wypić. Nie dodawałam sobie cytryny i jakoś poszło. Grunt to dobre nastawienie.
 
Witajcie laseczki wczesnym rankiem.

Tak czytałam o tej glukozie i opisze Wam jak to się u mnie w pracy pobiera.

Aby wynik był jak najbardziej wiarygodny trzeba być na czczo.Pobierana jest krew a potem dostaje się glukoze do wypicia.Glukoza jest w standardzie w laboratorium a koszt to 3,50 .Glukoze mozna wymieszać z taką ilością wody jaką się chcę ,jak któraś z pacjentek sobie życzy podajemy jej cytrynę lub sok cytrynowy jako dodatek dla złagodzenia smaku .
Pielegniarki u nas preferują aby rozpuscic glukoze w małej ilości wody ,dodać cytryne i szybko wypić a potem można sobie popijać to wodą ,zagryzać cytrynąitp.Czeka się godzine ,potem drugie pobranie i finito(no chyba że jest pacjentka która musi mieć badanie po 2h)Wyniki do odbioru po godzinie 17 mnastej.

Opisałam to Wam bo to naprawdę nie takie straszne,próbowałam raz z ciekawości tą glukoze i da się przełknąć.Będzie dobrze nie martwcie się .:-)

Mi lekarka wczoraj zleciła glukoze ale bez pobrania na czczo (mogę zjeść śniadanie)po wypiciu 50 po 1h.Ale pewnie wykonam to badanie tak jak u mnie w pracy w standardzie.Chcę aby wynik był jak najbardziej wiarygodny ,nie chciałabym powtarzać.
A ponadto okazało się że w ciągu miesiąca przytyłam 2,5 kg.Już waże 85 .Mam nadzieje że do setki nie dojdzie:sorry2:
Na listonosza się doczekałam -dotarł o 16 nastej .Biedny taki był cały mokrusi,chyba się wywalił czy co .Zaproponowałam mu nawet herbatę ale nie chciał.

Zaraz biorę się za krojenie warzyw na sałatke jarzynową.

Życzę Wam miłego udanego i spokojnego dnia :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry