mitaginka ja w tej całej glukozie boję się dokładnie tego, co Ty. Mi też nawet przed ciążą było niedobrze, jak musiałam wyjść bez śniadania. Nie wyobrażam sobie czekać godzinę czy dwie na czczo, bo przełknąć, to jakoś to przełknę.
Mitaginko, a Ty spać nie mogłaś pewnie dlatego, że zbliża się pełnia księżyca ;-) Ja wtedy zawsze mam problemy ze snem. A tego relanium, to bym Ci więcej nie radziła brać, bo to dosyć silny lek. Chyba, że lekarz Ci pozwolił, to co innego.
Ja właśnie dostałam całą stertę ciuszków po córeczce mojej kuzynki. Wygląda na to, że na co dzień mamy już prawie wszystkie ciuszki. Dokupię jeszcze trochę nowych, żeby były na wyjścia.
Trochę mi to poprawiło humor, bo wczoraj pokłóciłam się z mężem. Chyba nie wytrzymuje moich zmian nastroju, bo powiedział, że ostatnio nie można ze mną wytrzymać. Nawet nic nie mówiłam, tylko popłakałam się i wyszłam. A przed chwilą rzucił mi słuchawką, jak powiedziałam mu, że ma się pospieszyć, bo nie będę po nocy na zakupy jeździła :/ Ehh, normalnie świetnie się dogadujemy, a tu takie coś :-( Wygląda na to, że nie tylko ja mam humory ciążowe :/