Cześć wszystkim!
Widzę, że wszystkie zabierają się już za prace w kuchni. Ja dzisiaj kończę sprzątanie, ale to zajmie mi dosłownie godzinkę. A w południe śmigamy na zakupy po resztę prezentów. Tutaj też zostały mi same drobiazgi do uzupełnienia prezentów, ale nie na wszystko mam pomysł jeszcze. Zobaczymy, może coś wpadnie nam w oko podczas zakupów. A no i jeszcze spowiedź. A na mieście straszne korki, aż strach. A prace kuchenne czekają mnie jutro. Mam kilka rzeczy do zrobienia, bo wigilia zbiorowa, więc każdy robi coś :-)
Wiecie, coraz częściej myślę, że po świętach chciałabym zasnąć i obudzić się w kwietniu. Szkoda, że tak się nie da. Ale jak pomyślę, że jeszcze przez te 4 miesiące mam siedzieć cały dzień sama w domu do 18, to już chcę mieć jak najszybciej swoje maleństwo. W marcu będzie pranie, prasowanie, więc jakoś zleci, ale te dwa miesiące pewnie będą się strasznie dłużyły. Choć do tej pory dość szybko ciąża mi zleciała :-)