Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Trzymaj sie kochana i szczesliwej podróżyHej dziewczynki,
wybaczcie ze nie nadrabiam.... Najadłam się dziś strachu....
Rano w pracy zaczął mi strasznie twardnieć brzuch, do tego stopnia, że nie mogłam wstać, ani chodzić. Uczucie takie jakby ktoś wrzucił mi wilgachny ciężki kamień do brzucha, i ten jakby skurcz nie puszczał. Oddychać było ciężko. Pojechałam do szpitala. Okazało się, że się przeforsowałam. Za dużo pracy. Lekarz chciał mnie na święta do szpitala położyć, bo bali się mnie puścić do domu. W każdym razie jakbym wróciła po świętach do pracy pewnie bym skończyła w szpitalu. A tak luteina, nospa forte, magnez w dużych dawkach i do łóżka na zwolnienie... Na szczęście szyjka się nie obniża, małemu serduszko pięknie bije. Ciśnienie mam tak niskie, że nawet ciężko mi jest chodzić, sapię przy tym jak po jakimś maratonie. Jutro rano czeka mnie jeszcze podróż na Mazury do rodziców ok 4 godzinna.... 3majcie kciuki, żebyśmy szczęśliwie z maleństwem dojechali... I jeszcze raz przepraszam Was, że nie nadrobie.
moja mama to takiej "starej" daty. Urodzila 2 corki bez komplikacji. Z siostra byla na studiach, przed samym porodem zdawala egzaminy, ze mna do pracy chodzila do konca i wydaje jej sie ze tak kazda ma. Jak ktoras kobieta ze znajomych jest w ciazy i na zwolnieniu to tego nie rozumie i mowi ze jak pracodawcy maja zatrudniac kobiety? No moze chodzic na zwolnienie jak wszystko jest ok to dziwne ale tak naprawde nigdy nie jest wszystko ok. Teraz to chociazby strach ze slisko latem ze goraco wiec napewno kazda ma jakis powod. Ja jakbym pracowala tam gdzie pracowalam wczesniej to tez bylabym na zwolnieniu chociarz nic mi nie jest. Bo wstawanie o 4 zeby na 6 dojechac lub wracac o 24 bo do 22 bym pracowala to nic przyjemnego.
Ale tak swoja droga niwiem czy ma to znaczenie, moze tak a moze nie. Zona mojego kolegi cala caze lezala, generalnie nic jej nie bylo tylko sie bala bo jej siostra i kuzynka kiedys poronily. Doslownie lezala cale 9 msc. mama i tesciowa przychodzily robic objady itp. Urodzila nie dawno i maly jest chorowity musi jakies specjalne mleko pic itp. i tak sobie mysle ze moze takie lezenie i leniuchowanie jak naprawde nie ma potrazeby nie jest dobre?? ale pewnie to przypadek
ja zdołowana po rozmowie z rodzicami...powiedziałam, że nie przyjedziemy na święta i aż nie wytrzymałam i się popłakałami teraz oni pewnie myślą, że się zamartwiam, że nie wiadomo, co mi jest, że nie wiadomo, jak mnie boli, skoro nie przyjadę...
a ja po prostu nie chcę ryzykować; nie dość, że pobolewa mnie ten brzuch, to jeszcze po ostatnim wyjeździe, może pamiętacie, że miałam śluz zabarwiony na różowo...nie chcę się bać całe święta...i teraz jeszcze bardziej mi smutno, że oni myślą, że mi jest aż tak źle, a ja staram się trzymać, tylko jak z nimi rozmawiałam, to nie wytrzymałam...